Debata nad raportem o stanie gminy

W czwartek 27. czerwca odbędzie się sesja absolutoryjna. Przed częścią poświęconą analizie wykonania budżetu odbędzie się debata nad Raportem o stanie Gminy Mosina.
PORZĄDEK OBRAD
Prawo do głosu w debacie mają mieszkańcy, którzy do jutra, czyli 26 czerwca 2019 r. dostarczą Przewodniczącemu Rady Miejskiej w Mosinie pisemne zgłoszenie poparte podpisami 50 mieszkańców.

W debacie może wziąć udział 15 mieszkańców.
O kolejności zabierania głosu w czasie debaty decyduje kolejność zgłoszeń.
W tej chwili nie ma jeszcze żadnego zgłoszenia.

W Kórniku, Komornikach, Swarzędzu, Tarnowie Podgórnym, Czempiniu, w Czerwonaku w debacie nad raportem o stanie gminy nie zabrał głosu ani jeden mieszkaniec. Czy w Mosinie będzie tak samo?

Mimo że ustawodawca wyznaczył dla wójta/burmistrza/prezydenta termin przekazania raportu na 31 maja, w wielu gminach raport został upubliczniony wcześniej, a w niektórych gminach, jak np. Swarzędzu czy Kórniku sesja, na której debatowano o stanie gminy miała miejsce już w maju.

W niektórych gminach raport został przygotowany przez firmy zewnętrzne, np. raport o stanie Gminy Czerwonak został opracowany przez firmę Curulis

RAPORT O STANIE GMINY MOSINA


Zapraszam mieszkańców do udziału w tej debacie. Mam nadzieję, że znajdą się chętni.

Małgorzata Kaptur
Przewodnicząca Rady Miejskiej w Mosinie

160 myśli na temat “Debata nad raportem o stanie gminy

  • 12/07/2019 o 09:27
    Permalink

    Lechu, Kaziu, nieśmiało zbieram się, żeby coś napisać, ale dam wam jeszcze trochę czasu na tryśnięcie gejzerem opinii. Żeby znowu nie było:pse pan, pse pani, karp nas bije.

    Odpowiedz
    • 12/07/2019 o 10:54
      Permalink

      @karp, jeżeli to zaspokoi Twoje ego, to pisz ile klawiatura da. Ja tylko staram się Tobie uświadomić, że piszesz na Berdyczów.

      Odpowiedz
      • 12/07/2019 o 11:33
        Permalink

        Mylisz się Lechu. Na podstawie fachowych, sprawdzonych wpisów Karpia wysłali mieszkańcy wiele pism do właściwych instytucji. Taka bezinteresowna osoba z FACHOWĄ WIEDZĄ jest na wagę złota.

        Odpowiedz
        • 12/07/2019 o 12:47
          Permalink

          Przesada. Byłbym jednak ostatnim niewdzięcznikiem, gdybym w tym miejscu nie podziękował prekursorowi w dziedzinie takich wałków-byłemu wójtowi Dopiewa.
          To dzięki jego wałkom, wiele się nauczyłem. On już w roku 2009 ukrywał stanowiska
          archeologiczne, także na mojej działce. Mechanizm podobny jak w Mosinie.
          Najpierw zdjęcie ochrony konserwatorskiej, później pozwolenie na budowę, a po budowie przywrócenie ochrony na już zabudowanych stanowiskach.

          Odpowiedz
          • 12/07/2019 o 13:00
            Permalink

            Tu bym się z tobą Karpiu spierał. To Mosina była pierwsza w robieniu wałków i przekrętów i ukrywania stanowisk archeologicznych oraz W-tek. To u nas w Mosinie SKO miało i ma co robić (możesz to sprawdzić ile było skarg). Karpiu bądź sprawiedliwy i nie odbieraj nam palmy pierwszeństwa.

          • 12/07/2019 o 13:25
            Permalink

            Tu będę ostro polemizował. Były wójt Dopiewa był w wałkach najlepszy.
            Reszta to jedynie marni naśladowcy.Macie jakieś osiągnięcia w dziedzinie fałszowania oświadczeń o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane?Prokuratura Rejonowa Poznań-Grunwald
            jako rzadki gatunek walkarius pospolitus objęła prekursora ochroną gatunkową.

          • 12/07/2019 o 13:37
            Permalink

            Karpi , no ale u nas walki były już w 2002 r., a u was dopiero w 2009 r. A macie w Dopiewie firmy w środku miasta pracujące na 3 zmiany bez ekranów akustycznych. A macie firmę spedycyjną tez w środku miasta z 350 tirami jeżdżącymi po śródmieściu. A macie tyle szeregowców z szambami, że nie warto otwierać okien. Jeszcze tylko na dokładkę wspomnę o wysokim kominie oblepionym masztami, antenami, które kiedyś ostro krytykował jeden radny, że mu pszczoły zdychają.

          • 12/07/2019 o 21:50
            Permalink

            No kontynuuj MP śmiało co z tymi datami?
            28 marca wszyscy wiedzieli o stanowisku, a w maju już nie?
            Niektórzy z radnych pewnie głosowali za w roku 2013 i za w roku 2018.
            Nikt się nie ździwił, że stanowisko pod ziemią nagle wyrosło?
            MP ty coś jesteś bardzo wymagający dla mnie, a bezkrytyczny dla władz.
            Jakoś u was nikt nie zadał pytania, jak można kogoś powołać na stanowisko, bez odwołania z poprzedniego. Ty moją omyłkę że napisałem
            756 zamiast 757 stawiasz na jednej szali z wielbłądami ludzi którzy biorą za to ciężkie pieniądze z waszych podatków?
            Kontynuuj jednak o tych datach, bo mnie zaciekawiłeś.

          • 13/07/2019 o 08:17
            Permalink

            Mistrzu prowadź po tych datach.Mógłbym z pamięci, ale będziesz znowu darł paszczę, że manipuluję jak się pomylę i napiszę 756 zamiast 757.
            Daty wejścia w życie, postanowień wydanych w postępowaniu środowiskowym.
            Uszereguj je i wytłumacz dlaczego jest takie ważne. Wytłumacz dlaczego nieważne jest dla ciebie, że gmina wyciągnęła jak królika z kapelusza stanowisko po wielu latach nieistnienia?

        • 12/07/2019 o 13:49
          Permalink

          Aby być dobrze zrozumianym, nie jestem sympatykiem byłej i obecnej władzy. Staram się @karp przekazać, że jego wielotygodniowa, skrupulatna praca(wierzę,że zweryfikowana pod względem prawnym), jak do tej pory idzie na marne, bo nikt (Burmistrz, Rada, komisje Rady, radni) poza czytaniem, nie nadają sprawie biegu. Jeżeli w/w zainteresują się nią i nadadzą jej bieg instytucjonalny, wówczas będzie to miało sens.

          Odpowiedz
          • 12/07/2019 o 14:02
            Permalink

            Spokojnie, jak na wojnie. W zeszłym roku musiałem napisać jakieś 187 razy,
            że nie są publikowane KIP-y. Władza jest jak dziecko i trzeba mieć dla niej cierpliwość. 🙂

          • 12/07/2019 o 14:39
            Permalink

            Gdyby karp był pewien swoich opowieści, dawno po Mosinie jeździłoby kilkanaście aut służb, pracujących incognito. karp naiwnie założył, że po drugiej stronie jego klawiatury siedzi zgraja idiotów. Zapewne te wypociny są skrupulatnie czytane i analizowane, a że często ssane z palca, to i nikt nie chce się włączyć do dyskusji.

          • 12/07/2019 o 15:03
            Permalink

            Skąd wiesz MP czy PM może już w Mosinie są? Ja nie mam takiej wiedzy.
            Lechu, jeśli sugerujesz że sprawą powinien się raczej zająć Burmistrz i odpowiednia komisja rady, to masz rację. W związku z tym że się nie zajęli, wróciłem do sprawy. Już sobie wyobrażam jak sprawą zaginionego stanowiska zajmuje się komisja pod światłym przewodnictwem radnego,
            któremu na działce, w projekcie mpzp z zeszłego roku, “zostały zaginięte”
            3 stanowiska archeologiczne. Pewnie wnioski byłyby takie, że stanowisko się w roku 2013 samo wykopało, a w roku 2018 samo zakopało.

          • 12/07/2019 o 15:09
            Permalink

            MP-Ty z pewnością nie jesteś idiotą, tylko zadaniowanym odwracaczem uwagi. Jako nie idota wykaż słabe punkty w moim rozumowaniu dotyczącym
            stanowiska archeologicznego, które w tym samym czasie istniało dla jednego referatu UM Mosina, a dla drugiego referatu go nie było.
            Zamiast pierdu, pierdu, wykaż niespójności mojego rozumowania.
            Podałem uchwały,daty, a ty chromolisz o slużbach.

          • 12/07/2019 o 16:34
            Permalink

            Lechu w PUKZUK tak się rozumuje!

          • 12/07/2019 o 16:43
            Permalink

            Nadal jesteś niegrzeczny karpiu, ale co tam, można przywyknąć. Przyłapałem Ciebie na wydumanych informacjach na temat Zwyczajnego Zgromadzenia Wspólników MTBS, i wcześniej kilka razy także zauważyłem, że konfabulujesz. Nie oznacza to wszelako, że potępiam Twoją pracę “na rzecz”, a wręcz odwrotnie, pochwalam i podziwiam. nie jestem – jak to nazwałeś – “zadaniowym odwracaczem uwagi”. Twoje opinie na mój temat mnie nie interesują. Na zimno oceniam Twoje wystąpienia i sprawdzam dane, a także tworzone przez Ciebie hipotezy. Nie jestem PM jak sugerujesz i mało mnie obchodzi to, co wynika z tych 2 liter i kolejności ich występowania. Tak jak napisałem, podziwiam Twoją pracę, ale chciałbym tutaj widzieć mieszkańców Mosiny z takim zaangażowaniem jak Twoje. Jest mi nieswojo, że Mosinianie mają gdzieś sprawy dziejące się w ich gminie. Widocznie takiej gminy chcą i taka im wystarcza do spokojnego życia. Przede wszystkim doceniam i podziwiam pracę pani Małgorzaty Kaptur. Nie jest łatwo próbować zainspirować tutejsze społeczeństwo do działania we własnej sprawie. Tego rodzaju praca to jak próba grabienia wody. To forum aż nadto wyraźnie to pokazuje.

          • 12/07/2019 o 17:13
            Permalink

            Karp nie musi merdać do MP płetwą, bo nie jest politykiem i ma w nosie głosy.Na czym konkretnie mnie przyłapałeś w sprawie walnego?
            Lepiej byś przyłapał tego nieuka który przygotował walne MTBS.
            O ile wybór Przewodniczącej Rady wam wyszedł, to nie można powiedzieć tego o wszystkich Przewodniczących Komisji. Można powiedzieć, że w jednym przypadku radni ciągle doceniają ilość stanowisk archeologicznych wykopanych przed archeologami. Kto wykopie więcej zostaje przewodniczącym i daje gwarancje, że komisja nigdy nic nie odkryje. To jest niezmienne od czasów p.Springer.

          • 12/07/2019 o 17:31
            Permalink

            Już raz napisałem, że Twoje opinie na mój temat mnie nie interesują. Wracając do meritum zapytam karpia,: to które konkretnie referaty w UM Mosina, pochylały się nad stanowiskiem archeologicznym, które nie daje spokoju karpiowi?

          • 12/07/2019 o 17:31
            Permalink

            Nie wszyscy mieszkańcy to olewają, MP tylko są nieświadomi tego, co się dzieje i ze jest takie forum/strona-Stowarzyszenia które patrzy władzy na ręce. Wszyscy gonią za trudnym życiem które nastało i zdrożało więc trzeba pomyśleć jak uświadomić. Tylko ze stowarzyszenia Czas Ziemi Mosinskiej szanowni radni sie wstrzymali przy głosowaniu nad raportem. To pokazuje, ze opozycja jest tu jedna, bo z Nowoczesnej Rzeczypospolitej Mosinskiej się nie wstrzymali, więc niech sam każdy odpowie, komu tu można ufać.
            Wotum zaufania 4:04:22/6:41:32 link https://www.youtube.com/watch?v=IPsVbQ4Uywg

          • 12/07/2019 o 17:39
            Permalink

            MP lub PM wreszcie jakieś pytanie z sensem. Długo dałeś mi na nie czekać.
            Z decyzji środowiskowej wynika, że referat środowiska (czy jak go tam zwą)nie miał wiedzy o żadnym stanowisku w pobliżu inwestycji. Referat planowania natomiast ją musiał mieć, bo jest o nim mowa w mpzp przyjętym uchwałą 757/18.
            Jako prosty karp zadałem PKZ kilka prostych czy. Jedno z czy brzmi:
            Czy PKZ opiniował lub uzgadniał mpzp z 2013 roku-L/342/13?
            Pytania proste, ale odpowiedź chyba nie, bo już trochę czekam na odpowiedź. Zwykle odpowiadali szybko.

          • 12/07/2019 o 18:10
            Permalink

            MP, gdybyś potwierdził, że jesteś PM, to byłbym grzeczniejszy i używałbym tytułu.

          • 12/07/2019 o 18:16
            Permalink

            Napisałeś karpiu:
            „To w Mosinie w roku 2018 referat podległy pod Burmistrza Rysia procedował jakby nie miał wiedzy o stanowisku archeologicznym. Równolegle inny referat podlegający pod Z-cę Mielocha taką wiedzą dysponował.”
            Poniżej referaty kierowane bezpośrednio przez zastępcę burmistrza w kadencji 2014-2018:
            – Referat Geodezji i Nieruchomości,
            – Referat Ochrony Środowiska Rolnictwa i leśnictwa,
            – Referat Planowania Przestrzennego i Budownictwa,
            – Koordynator d/s Obsługi Mediów,
            – Biuro zarządzania projektami i Funduszami Europejskimi,
            – Referat Oświaty, Promocji, Kultury i Sportu,
            – Gminne Centrum Informacji.

            Ostatnio napisałeś taki oto tekst:
            „Z decyzji środowiskowej wynika, że referat środowiska (czy jak go tam zwą)nie miał wiedzy o żadnym stanowisku w pobliżu inwestycji. Referat planowania natomiast ją musiał mieć, bo jest o nim mowa w mpzp przyjętym uchwałą 757/18.”
            Nie czujesz, ze noś Twój rośnie?
            Jak można poważnie traktować wypowiedzi karpia, kiedy panuje w nich chaos i dowolność w trzymaniu się faktów? Dziwi się karp, ze z rezerwą podchodzę do jego rewelacji?

          • 12/07/2019 o 19:05
            Permalink

            Tu akurat muszę przyznać ci rację. Burmistrz Jerzy Ryś wydał decyzję środowiskową i trochę poszedłem skrótem myślowym.Piszę z bańki, więc czasami drobne pomyłki mogą się zdarzyć.
            Przyjmuję do wiadomości pomyłkę i koryguję. Z dwóch referatów podległych Z-cy Mielochowi, jeden procedował jakby nie wiedział o stanowisku, a drugi z całą pewnością o nim wiedział. Mógłby pan Z-ca podzielić się wiedzą z szefem , lub referaty powinny wymieniać się informacjami. Trochę to dziwne, bo radni przyjęli uchwałę 757/18 w dniu 28 marca 2018.
            To trochę pokazuje jak w soczewce głupotę ochrony środowiska i ochrony nad zabytkami. Autor KIP korzysta z gminnej ewidencji zabytków, więc nie
            zauważa stanowiska w pobliżu inwestycji. Organ wydający decyzję łyka to jak młody pelikan i to samo organy uzgadniające. Tymczasem to, że w GEZ nie ma stanowisk archeologicznych wynika tylko z tego, że w Mosinie
            nigdy nie wciągnięto do ewidencji żadnego stanowiska, z powodów nieznanych. Czekam też na potwierdzenie informacji , że na działce chyba
            2167/13 (z głowy) część stanowiska jest zabudowana budynkiem.

          • 12/07/2019 o 19:26
            Permalink

            Już dawno mnie dziwiło, że Burmistrz Ryś przekazał faktyczną władzę swemu zastępcy, ale nie wiedziałem że aż tak. Później ten zastępca zaczął się dystansować od szefa i twierdził, że miał mały wpływ na bieg rzeczy.
            MP chyba mnie od razu nie zwolnisz za drobną pomyłkę z zakresu struktury organizacyjnej.Musiałbyś najpierw zwolnić PM.

          • 12/07/2019 o 19:54
            Permalink

            Wreszcie jakiś dociekliwy mieszkaniec Mosiny się trafił.
            Jeżeli MP będzie się dalej tak szybko rozwijał, to znajdzie zarządzenie Burmistrza o odwołaniu p.Ejchorsta z funkcji na którą został powołany w grudniu 2018. Ja nie miałem szczęścia.

          • 12/07/2019 o 20:02
            Permalink

            Analizując uchwały 342/13, 757/18 oraz Decyzję środowiskową musisz skupic się na datach karpiu…

          • 12/07/2019 o 20:05
            Permalink

            Napisałeś karpiu:
            „MP-Ty z pewnością nie jesteś idiotą, tylko zadaniowanym odwracaczem uwagi. Jako nie idota wykaż słabe punkty w moim rozumowaniu dotyczącym
            stanowiska archeologicznego, które w tym samym czasie istniało dla jednego referatu UM Mosina, a dla drugiego referatu go nie było.
            Zamiast pierdu, pierdu, wykaż niespójności mojego rozumowania.
            Podałem uchwały,daty, a ty chromolisz o slużbach.”
            Już zapomniałeś, że nijaki Jacek S. wywalił Tobie przed oczy błędy:
            „Uchwała LXV/757/18 z 28 marca 2018.
            Uchwała LXV/756/18 z tego samego dnia dotyczyła między innymi podziału gminy na okręgi wyborcze…”
            Takich kwiatków mogę przytoczyć więcej pokazując, że albo jesteś nieuważny, albo nie ogarniasz tych spraw, albo co gorsza jesteś tutaj zwykłym kretem, którego zadaniem jest li tylko „zadaniowane” odwracanie uwagi.

            Ostatnio ktoś mi powiedział, by uważać na gościa o ksywie karp, bo pracuje dla obecnego burmistrza, by zdominować forum. Trzeba przyznać, że w istocie tak się właśnie dzieje. Nikogo prawie tutaj nie widać, poza wszystkowiedzącym karpiem. Może ten ktoś ma jednak rację?

          • 12/07/2019 o 22:05
            Permalink

            A propos kwiatków. Z tego co pamiętam w zeszłym roku się dziwiłem jak można zagłosować za czymś takim, że droga publiczna 1KDL została włączona do terenu inwestora i nawet nie zadać pytania :dlaczego?
            Znowu się zastrzegam, że piszę z pamięci i jak chcesz znaleźc kwiatki swoim przedstawicielom , to zajrzyj do uzasadnienia.Ilu twoich przedstawicieli, którzy zagłosowali za, zadało sobie trud zapoznania się z projektem>? Rozliczałeś ich za to? Jesteś wyraźnie zadaniowany, bo skupiłeś się wyłącznie na mnie. Nic to jednak, bo ja się z atakami z góry liczyłem. Zwykle są wysyłani w bój matołkowie, którzy piszą po jednym zdaniu. Dlatego doceniam przeciwnika.

  • 08/07/2019 o 19:27
    Permalink

    Zgromadzenie Wspólników spółki PUK w roku 2018 podjęło uchwałę o pokryciu straty za 2017 rok z zysków lat przyszłych.W roku 2019 podjęto uchwałę mówiącą, że strata za 2018 została pokryta z zysków z lat przyszłych. Grunt to świetlana wizja.

    Odpowiedz
    • 08/07/2019 o 20:06
      Permalink

      Została pokryta, czy zostanie pokryta? Nie można pokryć straty kasą, której jeszcze nie ma. Jednak da się to zrobić, gdy będzie kasa z dochodów roku 2019. Trzeba jednak na to jeszcze poczekać…

      Odpowiedz
      • 08/07/2019 o 21:43
        Permalink

        Mnie nie tłumacz, wytłumacz to Walnemu Zgromadzeniu. Napisali, że została pokryta.

        Odpowiedz
        • 08/07/2019 o 23:09
          Permalink

          Mimo wszystko Walne ZUK i PUK przebiegały bardzo porządnie pod względem proceduralnym. Natomiast totalna amatorka to walne MTBS Mosina.
          Nikomu nie udzielono absolutorium, ani Prezesowi, ani Radzie Nadzorczej.
          Nie wiadomo czy ktoś w nim uczestniczył poza Z-cą Tomaszem Łukowiakiem.
          W dodatku mam wątpliwości czy Mosina była prawidłowo reprezentowana, bo w dokumentach nie ma mowy, że Burmistrz udzielił p.Łukowiakowi pełnomocnictwa. Moim zdaniem, jeśli nawet ma w obowiązkach nadzór nad spółkami, to za mało, by pełnić rolę Walnego Zgromadzenia.

          Odpowiedz
          • 09/07/2019 o 10:12
            Permalink

            W tym miejscu całkowicie się z Tobą zgadzam. Przedstawicielem jedynego wspólnika jest burmistrz, a jeśli ma być nim zastępca, musi posiadać stosowne pełnomocnictwo. Skąd jednak biedny burmistrz ma o tym wiedzieć? Czy zastępca udający się na Walne Zgromadzenie zapytał o to swojego szefa lub prawnika, który jednocześnie zasiada przecież w Radzie Nadzorczej Spółki? Skąd ten biedny człowiek miał o tym wiedzieć? Specjalista od turystyki, nawet dyplomowany nie musi nic wiedzieć z obszaru spółek prawa handlowego. To samo wydaje się „specjaliście” od historii…
            Wreszcie nowy prezes MTBS, fotograf z zawodu i z zamiłowania. Nie wystarczy mieć kumpla na najwyższym stołku we władzach Gminy Mosina. Należy mieć doświadczenie i wiedzę na temat zarządzania spółką komunalną, a już z pewnością spółką prawa handlowego. Tutaj na nic nie przyda się znajomość metody naświetleń strefowych Anzelma Adamsa, ani też znajomość osoby burmistrza, nawet jeśli sięga ona lata świetlne wstecz. Tutaj jest potrzebna konkretna wiedza z zakresu zarządzania spółkami prawa handlowego, a nawet tak szczególnym ich rodzajem jak spółki komunalne.
            Panie Burmistrzu, cały czas z mozołem wspina się Pan na szczyt niekompetencji. To, do czego doprowadził Pan w MTBS, to kompletna amatorszczyzna i całkowita porażka. Czas najwyższy na odpoczynek…

          • 09/07/2019 o 10:23
            Permalink

            W każdym razie karp chciałby pogratulować osobie lub osobom, które przygotowali walne ZUK i PUK. Nawet jeśli w tym gronie był
            Prezes. Trudno, niech stracę. 🙂
            Osobie lub osobom, które przygotowywały walne MTBS mogę życzyć tylko przyjemnej lektury art.231 ksh.

          • 09/07/2019 o 10:53
            Permalink

            Nawiązując do komentarza Jacka, to można być zielonym jak ogórek, ale dupkę spiąć i przed walnym coś przeczytać. W żaden sposób nie da się z dokumentów wykminić, że Prezes z Lubonia był obecny i by ktokolwiek
            poza p.Łukowiakiem zaszczycił walne.

          • 09/07/2019 o 11:39
            Permalink

            W sytuacji kiedy RN MTBS nie ma absolutorium logiczne wydaje się pytanie, czy
            ma umocowanie do dalszego działania.Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale co karp ma sobie głowę łamać. Mec.Sigismundo wie wszystko, więc to pewnie też.

          • 09/07/2019 o 18:09
            Permalink

            MTBS zaprzecza, jakoby prezes i rada nie otrzymały absolutorium.
            Dziwna sytuacja.

          • 09/07/2019 o 19:10
            Permalink

            Gdzie zaprzecza?

          • 09/07/2019 o 19:25
            Permalink

            A gdzie oświadcza?

          • 09/07/2019 o 20:33
            Permalink

            Kto oświadcza?
            Ja bazowałem na dokumentach zamieszczonych w KRS.

          • 09/07/2019 o 20:44
            Permalink

            Proszę wskazać na dokument istniejący w bazie KRS, który mówi o tym, o czym karp z takim przejęciem napisał?

            Powiem tylko za Władysławem Pawlakiem ze znanego filmu rodzimej produkcji:
            “Widzi żaba, że konia kują i sama nogę podnosi”.

          • 09/07/2019 o 20:40
            Permalink

            Ano zaprzecza. Ponadto, skoro w KRS figurują dwie najważniejsze uchwały: o zatwierdzeniu sprawozdania finansowego oraz o podziale zysków, to proszę wyjaśnić ludowi jak to jest możliwe, że zarówno Rada Nadzorcza jak i Zarząd nie otrzymały absolutorium? Czy szanowny karp nie wprowadza nas w przysłowiowe maliny tylko dlatego, że w KRS nie zobaczył trzech istotnych plików, a mianowicie: Bilansu, Rachunku zysków i strat oraz Informacji dodatkowej? Nie pomyślał karp, że te pliki mogą być jeszcze w tzw. obróbce, a jedynym tego śladem jest plik w formacie XML? Skąd karp powziął informację tak szokującą, że nawet Jacek S. dał się na to nabrać???

          • 09/07/2019 o 22:12
            Permalink

            Masz jakiś związek ze spółką?
            To informacja o absolutorium ma się znaleźć w bilansie i rachunku zysków i strat? Jeśli Z-ca Tomasz Łukowiak dysponował pełnomocnictwem, to dlaczego się tą informacją nie podzielił?Czy 31.05.2019, czyli w dniu dodania dokumentu, pani Wencel-Socha sprawowała jakąś funkcję w spółce?To ta pani dodała te dokumenty.

          • 09/07/2019 o 23:04
            Permalink

            Napisałeś:
            “Ja bazowałem na dokumentach zamieszczonych w KRS.”
            A teraz dziwisz się, że:
            “To informacja o absolutorium ma się znaleźć w bilansie i rachunku zysków i strat?”
            To czego szukasz w KRS? Nie ma tam ani bilansu, ani rachunku zysków i strat.
            Ale są dwie wymienione przeze mnie uchwały. Jak to możliwe, że je podjęto nie udzielając absolutorium Radzie i Zarządowi? Zatem z jakiego powodu nie udzielono absolutorium i gdzie karp wyczytał o tym fakcie? Nie twierdzę, że karp nie ma racji, ale proszę odpowiedzieć, skąd ma karp informację o nieudzieleniu absolutorium, skoro nie z KRS, ale jak twierdził karp, bazował na dokumentach z tej bazy.
            Niezły kogel mogel ukręciłeś karpiu…

          • 09/07/2019 o 23:24
            Permalink

            Najpierw muszę stwierdzić, że p.Wencel Socha jednak mogła to zrobić, bo 31.05 została odwołana. Nie ciskaj się tylko porównaj sobie uchwały o zatwierdzeniu wyniki np.PUK i MTBS.Widzisz różnicę?
            Jakoś uciekasz od tematu pełnomocnictwa Z-cy Łukowiaka.

          • 10/07/2019 o 08:18
            Permalink

            Teraz to pełnomocnictwo już pewnie się zrobiło lub się robi. Z prostego porównania wynika, że np.w przypadku ZUK robił to ktoś komu się chciało i zawarł w dokumencie wiele istotnych informacji. Dla MTBS zrobił to ktoś na odczepnego. Ktoś mający pewność że i tak za każde badziewie gmina mu zapłaci. Wymogi KRS mam w nosie, bo mam swoje wyższe. W przypadku uchwał rad gmin nadzór Wojewody nie sprawdza nawet czy przesłano mu uchwałę podjętą na sesji czy inną. Gdyby mi matactwo nie przeszkadzało, to nie przerwałbym macherowi z Dopiewa dokładania uzasadnień pisanych na kolanie po sesjach.

          • 10/07/2019 o 08:45
            Permalink

            Uchwały za 2018 rok maja taki sam kształt jak te z 2017 roku. Teraz karp brnie z pełnomocnictwem, także na zasadzie domysłów. A gdzie dowody?
            Czym więc kierował się karp tworząc tę teorię spiskową? Inaczej mówiąc, z której płetwy karp wyssał te niepotwierdzone niczym bzdury?

          • 10/07/2019 o 09:37
            Permalink

            Burmistrz Ryś nie potrzebował pełnomocnictwa, bo jak nazwa wskazuje był Burmistrzem. Jeśli w przyszłym roku ktoś ruszy tym czymś co powinno teoretycznie znajdować się nad szyją i ten dokument będzie wyglądał lepiej, to sprawi to raczej moja krytyka niż twój zachwyt nad bylejakością. To nie powinien być dokument tylko dla leszczy z którego nie wynika nawet czy organy spółki były na walnym, ale powinien spełniać wymogi karpi.

          • 10/07/2019 o 10:24
            Permalink

            Oczywiście, dokumenty nie powinny być byle jakie, ale Karp nie powinien tworzyć rzeczywistości na własny użytek. Krytyka owszem, ale kłamstwa to przesada.
            Nie zachwycam się bylejakością tych dokumentów, ale zastanawia mnie to, dlaczego karp kłamie.

          • 10/07/2019 o 09:59
            Permalink

            Dzisiaj rano w radiu usłyszałam o aresztowaniu przez CBA jakieś pani burmistrz z jednej z warszawskich gmin. Za co : przekroczenie w latach 2012 – 2018 uprawnień, działanie na szkodę mieszkańców i gminy. Zwalnianie sobie przyjaznych osób z niepłacenia podatków. Gmina przez nią zarządzana i społeczeństwo poniosło straty. Przecież to samo działo się i u nas, a nawet więcej ( wydawanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa, SKO miało wiele pracy). Karp stale o tym pisze i nic się nie dzieje.

          • 10/07/2019 o 10:35
            Permalink

            Szanowna Pani Moderatorka, Szanowna Pani Małgorzata publikuje tutaj ciekawe dla nas wszystkich, dla mieszkańców informacje. Ostatnio m.in. o Raporcie o Stanie Gminy i budżetu za 2018r. I co się dzieje? W temacie o Raporcie mamy dialog między @karp a @MP o tym czy prezes MTBS otrzymał absolutorium, czy nie. W innych ciekawych tematach założonych przez Panią Małgorzatę mamy praktycznie monolog @karp o Stora Enso, Rohr, o basenach, czy zbiornikach przeciwpożarowych itd itp. Myślę, że byłoby tutaj więcej dyskutantów, ale ludzie odpuszczają czytając kolejne, nie na temat wynurzenia @karp.
            @Halina, piszesz, że @karp stale pisze i nic się nie dzieje (przekręty).
            @Halina w tym wszystkim trudno się połapać. A tak na poważnie: jeżeli wraz z @ karp uważacie, że wieloletnie przekręty miały i mają miejsce, to jaki problem. Niech @karp z @Halina spotkają się, zbiorą to wszystko do kupy i napiszą do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłą Burmistrz(Springer), byłego Burmistrza (Ryś) i obecnego Burmistrza (Mieloch).
            Chciałbym aby na stronę Czasu Mosiny wróciła, jak było do niedawna, ciekawa, różnorodna dyskusja.

          • 10/07/2019 o 10:47
            Permalink

            Jestem za. Popieram takie stanowisko. Widzisz nieprawidłowości, krytykuj je lub zgłoś gdzie trzeba i koniec sprawy. Monologi męczą i odstraszają potencjalnych dyskutantów.

          • 10/07/2019 o 12:10
            Permalink

            To dobrze, bo myślałem że będę musiał wrócić do dziwnych nominacji zastępców-powołaniami bez odwołań. To był ten sam sznyt . No ale skoro się zgadzasz, to nie będę wracał.

          • 10/07/2019 o 11:04
            Permalink

            LECH, czy ktoś Ci broni pisać na ciekawe tematy, które Ciebie interesują?

          • 10/07/2019 o 11:36
            Permalink

            Widzisz@Anonim, Pani Małgorzata pisze o ważnych sprawach, zachęcając nas do dyskusji na zaproponowany temat. Ale @karp, @Halina itp. zamiast o Rzymie, tj. na temat, to o Krymie.

          • 10/07/2019 o 12:13
            Permalink

            Na jaki ciekawy temat Lech zabrał głos? Ciekawe jaki?

          • 10/07/2019 o 12:48
            Permalink

            To może szanowny Lech napisze jakąś opinię na temat raportu, bo do tej pory ani be, ani me, ani kukuryku. Podyskutujemy.

          • 10/07/2019 o 14:54
            Permalink

            Pewnie spóźniony radny, niewymieniony w artykule. Zamierzał zabrać głos w debacie po północy, ale Przewodnicząca zakończyła przed.

          • 10/07/2019 o 18:34
            Permalink

            Tu się zgodzę z KARPIEM ma racje w tej gminie są dziwne ruchy i krycie jednego przez długiego matactwa i ukrywanie ich przez pewna grupę ludzi powiązanych ze sobą niekoniecznie się lubiących bo jedni i drudzy kręcili i się na wzajem nie lubią ale jeden drugiego nie sprzeda bo maja swoje za uszami ale uczciwych się boja myślę ze w niedalekiej przyszłości przyjdzie czas i nie CBA ale już ABW tu wkroczy?

          • 10/07/2019 o 12:18
            Permalink

            Tu akurat twardy obowiązek w tym zakresie spoczywa na obecnych władzach gminy.Obecny Burmistrz powinien to zrobić np. kiedy stwierdził, że w mpzp ukryto stanowisko archeologiczne. Wolał jednak przypucować to nowym projektem.

          • 11/07/2019 o 16:40
            Permalink

            Lech czy? Lech Czech I Rus gdzie masz pozostałych braci? bo w PUKZUK twierdza ze włodarze to książęta

    • 10/07/2019 o 10:20
      Permalink

      By wyjaśnić czytającym o co tutaj chodzi, przytoczę fragment protokółu Zwyczajnego Zgromadzenia PUK z dnia 17.06.2019. (dokument pobrany z bazy KRS)
      “Wiceprezes Prezes Zarządu Spółki w osobie Pani Beaty Nowak przedłożył Zgromadzeniu Wspólników celem rozpatrzenia i zatwierdzenia sprawozdanie z działalności Spółki oraz sprawozdanie finansowe za rok obrotowy 2018, a także złożył wniosek, by stratę poniesioną w roku objętym sprawozdaniem wyrażającą się kwotą 316.988,30 zł została pokryta z zysków lat przyszłych.”
      Co widzimy w tym dokumencie?
      Oczywiście błędy wynikające z niekonsekwentnego stosowania metody kopiuj – wklej.
      Sens tego wniosku jest taki, by stratę pokryć z zysków przyszłych, a nie że strata została pokryta z zysków przyszłych.
      Bałaganiarskie, nieudolne zdanie, ale sens przytoczony przez karpia taki, jakim karp go widział lub chciał widzieć!.
      Niech każdy kto chce przeczyta i sam rozstrzygnie.

      Odpowiedz
      • 10/07/2019 o 10:46
        Permalink

        Ja tylko zacytowałem. Tak te dokumenty PUK są o niebo lepsze.
        Zgodzę się nawet z tym, że w MTBS rok wcześniej to wyglądało podobnie.
        Wniosek jest taki, że prawdopodobnie przygotował walne ten sam brakorób, co w latach wcześniejszych. Nie musi się wysilać, bo gmina jest jak MP i akceptuje wszystko.
        Zadaj sobie jednak trud i porównaj te dokumenty, które są na samej górze.
        Czy stało by się coś, gdyby ktoś napisał, w walnym wzięli udział członkowie organów spółki, a nie samotny Z-ca Łukowiak?
        Prosty karp wpadłby na to żeby napisać, że jedynego wspólnika reprezentował Z-ca Burmistrza Tomasz Łukowiak, dysponujący pełnomocnictwem szczególnym Burmistrza Mosiny. To jak wyrobiliście już to pełnomocnictwo z datą wsteczną, czy potrzebujecie pomocy?Gdyby mecenasa to przerosło, to się odezwij.

        Odpowiedz
        • 12/07/2019 o 11:00
          Permalink

          Dlaczego jesteś karpiu tak agresywny? Dlaczego koniecznie chcesz obrażać osoby piszące na tym forum? Więcej pokory proszę i zrozum, nie masz wyłącznego patentu na wiedzę.

          Odpowiedz
          • 12/07/2019 o 11:33
            Permalink

            Ja nie mam żadnego patentu na wiedzę. Moja klawiatura jest całkiem spokojna i nieagresywna.
            @Lech
            Niezupełnie na Berdyczów.Czasami na Plac 20 Października.
            W zeszłym roku zauważyłem, że Mosina należy do nielicznych gmin, które
            nie publikują KIP w bazaoos. Chciałem by Lech miał takie same prawa jak mieszkańcy Lubonia. Moje pisanie na Berdyczów sprawiło, że czy tego Lech chce czy nie chce, ale może się z tym zapoznać. Najprawdopodobniej się z żadnym nie zapoznasz, bo masz na to wywalone. Przyjdzie taki dzień, że cię to zainteresuje np. kiedy powstanie blisko ciebie jakiś maszt gsm z kilkunastoma antenami.

          • 12/07/2019 o 11:45
            Permalink

            Zobaczymy czy na Berdyczów trafi kwestia zatajenia informacji o stanowisku archeologicznym w toku postępowania w sprawie wydania decyzji środowiskowej na OSKP dla Rohra. W KIP nie ma żadnych informacji o stanowisku w pobliżu. Nie miały tej wiedzy organy uzgadniające np.RDOŚ.W momencie wydania wydania decyzji -23 maja 2018 obowiązuje plan z 2013 roku, bez stanowiska archeologicznego. 29 maja wchodzi w życie nowy mpzp już ze stanowiskiem archeologicznym. Urodziło się w ciągu tygodnia?
            Czy w Berdyczowie wiedzą na czym polegał ten cud?Zwłaszcza, że jeśli porównać rysunek mpzp i ortofotomapę, to” nowo” odkryte stanowisko
            znajduje się częściowo pod budynkiem.Ty mi Lechu nie uświadamiaj gdzie
            ja piszę, tylko zainteresuj się lepiej sprawami miejscowości w której mieszkasz.

          • 12/07/2019 o 12:09
            Permalink

            To nie w Berdyczowie nie wiedziała lewica, co czyni prawica.
            To w Mosinie w roku 2018 referat podległy pod Burmistrza Rysia procedował jakby nie miał wiedzy o stanowisku archeologicznym. Równolegle inny referat podlegający pod Z-cę Mielocha taką wiedzą dysponował. To w Mosinie 16 radnych zagłosowało za mpzp, nie pytając nawet skąd się wzięło to nagłe odkrycie archeologiczne. Pewnie część z nich głosowała w roku 2013 za mpzp dla tego terenu, gdzie stanowisko nie było. Też mieli wywalone.Jak to jest, że nikt nie wie w Mosinie, za ile p.Springer sprzedała tereny Stora Enso? Nie spać w lumpach, bo okradną.

          • 12/07/2019 o 12:51
            Permalink

            Karpiu CIĄGNIJ TAK DALEJ, my mieszkańcy jesteśmy z Tobą. Może moje stare oczy zmęczone od niewyspania przez hałasujące Tiry, ujrzą sprawców tych wszystkich przekrętów i działania na szkodę mieszkańców prowadzonych w kajdanach . Dałby Bóg Karpiu aby sprawiedliwość i krzywdy zostały naprawione, choćby po 20 latach.

          • 12/07/2019 o 13:27
            Permalink

            Tak tylko z ciekawości spytam czy MP to inicjały i czy prawidłowo nie powinno być PM?

          • 12/07/2019 o 14:07
            Permalink

            Halina, ja już pisałem że ten problem wydaje się banalny.
            Może nie trzeba nawet kroków prawnych, ale wystarczy zadzwonić do herr Johannesa, Udo czy frau Heike i powiedzieć by zmienili Gałczyńskiego na Śremską, lub zarządzającego spółką w Mosinie? Jeśli wasze władze nie szprechają, to może ktoś z was?
            https://www.anton-roehr.de/pl/kontakt-pl/kontakt/

          • 12/07/2019 o 14:31
            Permalink

            Od kiedy to społeczność Mosiny nazywa się Halina? Tej wiedzy nie miałem, a główny historyk Gminy jej nie przekazał…

  • 03/07/2019 o 11:08
    Permalink

    Myśle ną RS i panni radnom E.D… Mogą się śmiać ze mnie ale ..

    Odpowiedz
  • 28/06/2019 o 08:53
    Permalink

    No i po debacie.Burmistrz dostał absolutorium. Przewodnicząca była bardzo dobrze przygotowana i wypunktowała braki raportu, wielu radnych również miało cenne uwagi.Zachwycił mnie i rozłożył na łopatki Burmistrz Mieloch, który spuentował wszystko mniej więcej w ten deseń “raport jest taki jak stan urzędu” i za to dostaje absolutorium od karpia.Sam bym tego lepiej nie ujął. 🙂
    Rzeczywiście jak się wczytać, to można przeanalizować kto pracuje, a kto pierdzi w stołek. Jeśli Burmistrz ma świadomość, że z tymi którzy wpisali mu tam te śmieszne rzeczy o 100 km publicznych dróg gminnych, daleko nie zajedzie, to już jest jakiś początek.
    Dobra diagnoza to podstawa.

    Odpowiedz
    • 28/06/2019 o 10:21
      Permalink

      U nas też była wczoraj s.abs. od 17.
      Włączyłem Luboń i radna Wazelina z mojego fyrtla mówiła, że “życzy sobie podobnych sukcesów w przyszłym roku”. Normalnie na sesjach zajmuje się sobą i plotkowaniem z psiapsiółą, ale wczoraj wykonała wysiłek intelektualny i ma do końca roku wolne. Funkcjonuje u nas takie rozwiązanie techniczne, że jest tylko kilka mikrofonów i słychać tylko wazeliniarzy. Gdyby RM Mosina lub Burmistrz Mieloch dysponowali jakimś mikrofonem w dobrym stanie, to proszę o przekazanie przez małżonkę na Plac Bojanowskiego 2 w Luboniu. Dzięki temu w Luboniu będzie słychać też opozycję.Po wystąpieniu radnej Lubonia, przełączyłem na Mosinę.

      Odpowiedz
      • 28/06/2019 o 10:27
        Permalink

        Nieco mimochodem p.Mieloch rzucił informację o tym, że RIPOK obniży ceny na bramie w Piotrowie Pierwszym. Moim zdaniem nie wynika to z tego, że po Hermannie Brunnerze przyszedł Hans Kloss, ale pewnie postępowanie UOKIK przyjęło kierunek w kierunku stwierdzenia praktyk monopolistycznych i nie dało
        się dłużej kraść. Wiadomość jednak dobra i dla Mosiny i dla Lubonia.

        Odpowiedz
        • 28/06/2019 o 12:37
          Permalink

          Karpiu coraz więcej w prasie, internecie, TV apeli o oszczędzaniu wody, a u nas w Mosinie tuż przy ujęciu wody dla aglomeracji poznańskiej i dla nas, lokuje się beztrosko zagraniczne uciążliwe firmy degradujące środowisko (ROHR, STORA). Niedługo woda stanie się deficytowym produktem koniecznym do życia i to wcale nie w tak odległym terminie. Co o tym myślisz?

          Odpowiedz
          • 28/06/2019 o 14:07
            Permalink

            Tak z dnia na dzień się nie wyniosą. W końcu wasi miłośnicy golonki ich tam zaprosili.Dyrektor Story słusznie napisał, że rosną oczekiwania społeczeństwa co do poziomu życia.Jeśli wygasną w Mosinie wszystkie kotły węglowe, to emisja ze Story stanie się jeszcze bardziej odczuwalna. Podobnie z hałasem i z innymi emisjami. W mieście tego typu uciążliwe zakłady nie mają racji bytu.Może władze Mosiny niech wskażą im inne lokalizacje, a spółki odbiją sobie to na sprzedaży terenów? Budżet Mosiny by sobie poradził gdyby nawet Mosinę całkowicie opuściły i udawały gdzie indziej że np.nie produkują tektury. Nie wiem gdzie mieszka starosta, ale pewnie marzy by wprowadzali octan metylu do powietrza nieopodal jego nieruchomości.
            Pochwal się Halina za ile Mosina sprzedała grunty Storze,bo nikt o tym
            nie pisze. Taniej czy drożej niż Pyzie w Czapurach?

          • 28/06/2019 o 14:32
            Permalink

            Tego nie wiem. Powinna to wiedzieć Pani Gosia i J. Marciniak, bo byli radnymi w latach 2003, ale podejrzewam, że bardzo tanio, bo takie wieści chodziły po Mosinie i niezależnej prasie. Tak dawniej rozumiano rozwój Mosiny. Burmistrzowa miała podobnie jak dziś Mieloch większość w Radzie, to mogła sprzedać nawet za symboliczną złotówkę.

          • 28/06/2019 o 16:02
            Permalink

            Jakoś nikt nie puścił jeszcze pary z ust w tej sprawie.
            Rohr płacił SFM za najem, później kupił prawa wieczystego użytkowania.
            https://www.bankier.pl/wiadomosc/SFM-S-A-Raport-biezacy-8-2000-umowa-najmu-Mosina-106165.html
            http://www.emebel.pl/aktualnosci/sprzedaz-nieruchomosci-sfm—anton-rohr-doszla-do-skutku..html#
            Rozumiem, że w przypadku Story też golonka zastąpiła przetarg jak poniżej:
            https://www.imbigs.pl/aktualnosci/sprzedaz-prawa-wieczystego-uzytkowania-nieruchomosci-gruntowej-o-powierzchni-11942-ha

          • 29/06/2019 o 15:22
            Permalink

            Jest taka ciekawa księga wieczysta założona dla nieruchomości SP reprezentowanego przez starostę:
            PO1M/49866/4
            Tam między innymi takie drogi jak Torowa czy Kolejowa.
            Jednak jak zaznaczam na e-mapie to te działki raczej nie leżą w pasie tych dróg. Nie wiem czy to jakieś przekłamanie,bo nie znam terenu.
            Gdyby to faktycznie były te drogi to byłaby ostateczna demaskacja bajki o WRN.

          • 29/06/2019 o 17:01
            Permalink

            Przykład z Lubonia.
            Uchwała WRN z 1986 roku wymienia kilkanaście lubońskich dróg. W roku 2001 RM Luboń podjęła uchwałę o zaliczeniu
            tych dróg i wielu innych do kategorii gminnych.-uchwała
            170/2001-pozycja 614:
            http://www.poznan.uw.gov.pl/system/files/dzienniki/Dziennik%20nr%2036%202001.pdf
            Mapy e-mapę na której jest rejestr mienia komunalnego.
            Mosina nie chciała tej mapy, bo rzekomo nie spełniał oczekiwań UM Mosina. Moim zdaniem dlatego, że oni wymuszają na gminach umieszczenie rejestru mienia.
            Gdyby więc Mosina zamówiła e-mapę, sprawa by się rypła.

          • 01/07/2019 o 10:36
            Permalink

            W całkiem nowożytnej historii Mosina budowała drogę-ul.Rzeczpospolitej Mosińskiej.Inwestycja była dotowana.
            Służby Wojewody kontrolując ją po wykonaniu stwierdziły, że działka pod drogą jest wpisana w kw jako własność Skarbu Państwa. To podobno było tylko niedopatrzenie mosińskich służb i ostatecznie koszty zostały uznane za kwalifikowane do dotacji. Gdyby stosunki ówczesnej władzy z Wojewodą były złe, to ten mógłby zgodnie z prawem nie dać Mosinie na to złotówki. Niech ktoś spróbuje uzyskać dotację z programu Czyste powietrze nie mając porządku w księgach wieczystych… Zostanie wysłany na drzewo. To pokazuje nieprofesjonalizm urzędu w tamtym czasie. Swoją drogą Starosta Jan wydając pozwolenie na budowę, też musiał się kierować wyłącznie sympatią do mosińskiej władzy i znowu nie sprawdził właściciela w kw. Całkiem jak
            na mojej działce…
            Nie wiem jak nazywała się ta ulica w uchwale WRN z 1986 roku, ale daje to całkowite przekonanie, że nie przenosiła ona własności.

          • 01/07/2019 o 11:21
            Permalink

            Na deser link z którym przynajmniej jeden referat(a może 2)ku przestrodze powinien się zapoznać.
            https://www.poznan.uw.gov.pl/system/files/kontrole/541_11_prot.pdf
            Bajka o WRN sobie, a jednak jakiś ruch w kw jest i to w roku 2019. Kolejnym burmistrzom rosną nosy po odpowiedziach na pytania p.Kaptur o drogi,ale w tle jednak czyszczenie ksiąg się odbywa.Jak juz wszystko wyczyszczą, to powiedzą, że bujda o WRN to przejęzyczenie lub oczywista omyłka pisarska.

          • 01/07/2019 o 12:15
            Permalink

            Żaden Kowalski, Nowak czy samorząd,który miał ze starostą na pieńku nie dostałby w takim przypadku pozwolenia na budowę. W najlepszym razie zostałby poproszony o dostarczenie Oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością Skarbu Państwa. Tu linia polityczna musiała się zgadzać, bo pozwolenie
            zostało wydane bez problemu. Na podobnej zasadzie wydawali pozwolenia Strażyńskiemu w Dopiewie. Nic to że działki z wniosku były pod innymi drogami niż budowana, jeśli wójt politycznie poprawny. Całkiem niedawno rozbudowywałem wewnętrzną instalację gazową. Na to też jest potrzebne pozwolenie na budowę. Zleciłem formalności projektantowi, ale wszystko podałem na tacy. Uczuliłem by oprócz numeru działki wpisał nr arkusza. Nie wpisał i został wezwany do uzupełnienia.
            Gdbyby właściciel w kw się nie zgadzał, to o pozwoleniu
            mógłbym pomarzyć. To jest powiązane z rejestrem gruntów i budynków.Inne procedury są dla kumpli, a inne dla pozostałych.
            W sumie Mosina ma szczęście, że wniosek został potraktowany po kumpelsku, bo parę milionów dotacji by przepadło.

          • 01/07/2019 o 12:48
            Permalink

            Proszę sobie wyobrazić taką sytuację, że Burmistrz Mosiny wysyła do Śremu pracownika, by dokonał wpisu jakiejś drogi do kw, na podstawie uchwały WRN z 1986 roku.
            Cały sąd w Śremie miałby ubaw, a pracownicy wydziału ksiąg wieczystych tarzaliby się ze śmiechu po zgłoszeniu takiego żądania. Równie dobrze jako podstawę wpisu można podać np.Głos Wielkopolski nr x z 1986 roku.

          • 01/07/2019 o 14:37
            Permalink

            Teraz prawy podbródkowy dla zwolenników teorii o sprawczej sile uchwały WRN z 1986 roku.
            Wchodzę do kw w której jest sporo mosińskich działek drogowych. Biorę pierwszą z brzegu i jest to działka 365-ulica Chopina. W dziale II można sprawdzić jakie były podstawy wpisów. Były to przede wszystkim decyzje Wojewody Poznańskiego i później Wojewody Wielkopolskiego.To zostało zapoczątkowane w roku 1993,ale niektóre zostały wydane grubo po roku 2000.
            Tak runął domek z kart zbudowany przez kolejnych burmistrzów.Nie radzę wstawać po ciosie, bo poprawię.
            Z tego, że ulica Chopina należy do Mosiny, nie można wyprowadzać błędnego wniosku, że to gminna droga publiczna, bo brak stosownej uchwały RM Mosina.

          • 28/06/2019 o 18:28
            Permalink

            Z linka podanego przez karpia:
            http://www.emebel.pl/aktualnosci/sprzedaz-nieruchomosci-sfm—anton-rohr-doszla-do-skutku..html

            “Zarząd Swarzędz Meble S.A informuje, że w dniu 25.09.2003 r. pomiędzy Swarzędz Meble S.A. (Sprzedający) a firmą ANTON ROHR Sp. z o.o. Transport Międzynarodowy Poznań (Kupujący) zawarta została umowa sprzedaży nieruchomości. Przedmiotem sprzedaży jest prawo wieczystego użytkowania gruntu o powierzchni 105.410 m2, położonego w Mosinie wraz z prawem własności posadowionych na nim budynków (budynki produkcyjno – magazynowe, budynki administracyjno-socjalne). Nieruchomość ta od 2000 r. wynajmowana była spółce ANTON ROHR Logistyka Sp. z o.o.
            Cena ustalona została na łączną kwotę 8,8 mln zł. W dniu 03.04.br. Kupujący zapłacił zaliczkę w kwocie 0,5 mln zł., pozostała kwota zapłacona zostanie do dnia 29.09.2003. “

          • 28/06/2019 o 20:08
            Permalink

            Jakoś głęboko musiała zostać zatopiona informacja o przetargu w rezultacie którego grunty w Mosinie nabyła Stora.Nurkuję i nic.

          • 29/06/2019 o 09:41
            Permalink

            Nie ten staw.
            Spółka, której p.Springer sprzedała 5 ha gruntów, prawdopodobnie 13 grudnia 2004 w Warszawie, nazywała się Intercell(branża papiernicza). Niedługo po tej transakcji, jak bocian żabę, wchłonęła ją Stora Enso.
            Gdzie indziej jest mowa o 7ha.Żadna z tych wielkości nie pokrywa się z tym co w raporcie.
            Z protokołów sesji wynika,że p.Springer wymarzyła sobie
            firmę kosmetyczną, ale chyba coś nie wyszło, a Intercell był przypisywany mec.Kmiecikowi. Radnym zapodano mało informacji, ale też nie byli oni zbyt ciekawi. Nawet psa z kulawą nogą nie interesowało oddziaływanie na środowisko i emisje, bo Intercell miał sobie składać kartoniki.W owym czasie znacznie większe zainteresowanie radnych wzbudzała wuzetka dla p.Wiązka,obecnego radnego. Kwota transakcji zawartej w Warszawie?

          • 28/06/2019 o 14:38
            Permalink

            Teraz polecę prezesem Kurskim. Gratuluję oglądalności podczas wczorajszej sesji, bo w piku było to 30 osób. W Luboniu 2, ale tylko wtedy gdy ja się przełączyłem.
            Te transmisje to bardzo dobry wynalazek.Gdy się chcę cofnąć do lat 70-tych ubiegłego wieku, to włączam Dopiewo i tam słyszę jak Przewodniczący leci Bareją:”jesteśmy w dobrych rękach”,”projekty uchwał przygotowują wspaniali fachowcy a później przechodzą wielokrotnie przez komisje…”itp.Tamtejszy wójt to prorok.
            Włączam nagranie z 2017 roku i słyszę o sobie (z nazwiska):
            ktoś kto siedzi obok wójta pyta go:”Adrian nie boisz się, że X sprowadzi nam tu telewizję? Wójt na to:raczej nie, on chce nas przyłapać na jakimś błędzie”. Co było robić. Przyłapałem i spuściłem im spodnie w WSA.

          • 29/06/2019 o 14:36
            Permalink

            Z każdą sprzedażą gruntów po SFM były niejasności. SFM dostała grunty od skarbu państwa za darmo, a po paru latach sprzedała (teren nowego zakładu) za 10 mln marek Niemcowi. A co gmina z tego miała????. Nasuwa mi się brzydkie słowo. Podobnie było ze STORA. Karpiu kto przy zdrowych zmysłach lokuje ponownie dwa zakłady pracujące na III zmiany w środku miasta, obsługiwane przez Tiry (tylko nauczycielka bez wyobraźni i spolegliwi radni z jej druyżny). Teren ten wokół był i jest otoczony osiedlami. W końcu jest to gmina zielona mieszkaniowa bez terenów przemysłowych, bo leży przy ujęciu wody i WPN-u O tym wie świat nauki i ludzie zawodowo przygotowani. Gdyby u władzy byli fachowcy to zrozumieliby, że uciążliwe transportowe firmy lokuje sie w pobliżu dróg dojazdowych, obwodnic, których Mosina do dzisiaj nie ma. W Puszczykowie rozumieli ten problem i pozbyto się z terenu miasta firmy transportowej do Gądek. Puszczykowo lepiej sobie radzi jak Mosina z transportem w środku miasta. No i co zrobił burmistrz Ryś na odchodne?? ochoczo dał zgodę na DALSZĄ BARDZO UCIĄŻLIWSZA, SZKODLIWĄ DLA ŚRODOWISKA ROZBUDOWĘ ROHRA. Pytanie dlaczego, przecież znał te problemy z Tirami od Rohra i sam przeciwko nim protestował, jak nie był burmistrzem, a tu nagle taka miłość do Tirów.

          • 29/06/2019 o 15:16
            Permalink

            Mam prośbę:czy mogłabyś sprawdzić w realu, co znajduje się na działkach 2111/3,2112/4 przy Gałczyńskiego? Czy to teren po GPZ, którego podobno Stora nie chciała, ale udostępnione jej na plac budowy?Czy jest to teren zielony?

          • 29/06/2019 o 21:34
            Permalink

            Ciekawa wiadomość Halina. Piszesz:
            ‘’ No i co zrobił burmistrz Ryś na odchodne?? ochoczo dał zgodę na DALSZĄ BARDZO UCIĄŻLIWSZA, SZKODLIWĄ DLA ŚRODOWISKA ROZBUDOWĘ ROHRA. Pytanie dlaczego, przecież znał te problemy z Tirami od Rohra i sam przeciwko nim protestował, jak nie był burmistrzem, a tu nagle taka miłość do Tirów. ‘’
            Wiem z całą pewnością, że pan Ryś brał udział w proteście przeciwko budowie spalarni opon. Nie znam niestety wątku, o którym piszesz, że jakoby protestował w związku z problemami z Tirami od Rohra. Absolutnie nic takiego nie dotarło do moich uszu, a szkoda. Możesz więcej szczegółów na ten temat napisać? Takie info byłoby niezłym niusem.
            Podczas sesji absolutoryjnej wielu radnych (z wyjątkiem Przewodniczącej Rady, nikt tej głupoty nie zauważył) w swoich wystąpieniach stwierdzało, jakoby Urząd Miejski w Mosinie wydawał pozwolenia na budowę. Ta informacja mną wstrząsnęła. W Twoim wystąpieniu czytam rzecz podobną i jestem tym zaskoczony. Nie wiedziałem, że nasz urząd ma takie kompetencje. Mosińscy inwestorzy ucieszą się z tego powodu, że nie muszą stać w kolejkach w Starostwie Powiatowym w Poznaniu po pozwolenie na budowę…
            Przez moment wyobraźmy sobie, że dzisiaj przy Gałczyńskiego mamy nadal funkcjonującą i rozwijającą się SFM? Nie ma Rohra, nie ma Story Enso, jest tylko SFM. Podobno takie zakłady nie trują, nie emitują pyłów, nie hałasują i obsługiwane są tylko przez dyrektora i portiera…
            Prawda, że sielanka?

          • 29/06/2019 o 22:18
            Permalink

            Jacek w pewnych fragmentach nie polemizuję, ale ktoś tam mógł użyć stwierdzenia pozwolenie na budowę, zamiast WZ i co z tego?To tylko błąd a ja widziałem takie wielbłądy w papierach, że pozwolenie na budowę było na inne działki niż budowa. Gdyby było inaczej , to prawnicy starostwa już dawno by mi załatwili pobyt we Wronkach. Ktoś się przejęzyczył.Być może jest tak, że p.Springer zrobiła interesy stulecia dla Mosiny, ale dlaczego naród mosiński, z tobą włącznie nie wie ile hektarów, komu i za ile sprzedała? Tam mogło powstać budownictwo mieszkaniowe, z głową, niezbyt zagęszczone i z terenami zielonymi. Czepiasz się pierdół, a jak wytłumaczysz, że w 2003 lub w
            2004 Mosina przeznaczyła około 250 tys. na drogę nazywaną wtedy umownie ul.Przemysłowa, skoro w Mosinie takiej drogi do tej pory nie ma i tiry po niej nie jeżdzą? Twoje podatki z całego życia poszły w błoto.

          • 29/06/2019 o 22:46
            Permalink

            Jacek, Halina już śpi odurzona octanem metylu i tlenkami azotu, które mają krótszą drogę do sypialni Haliny, niż Halina miała do złożenia uwag do lewych decyzji środowiskowych wydanych za pani Springer. Czego bronisz?Decyzji Wojewody, który uznał, że produkcja tektury, to nie produkcja tektury? Dzięki temu jeden z zakładów ze strefy przemysłowej ,która nie jest strefą przemysłową, do dziś nie musi mieć pozwolenia zintegrowanego jakie np.musi mieć ferma drobiu z gminy Mosina.Nie musi się dostosowywać do wyższych norm ochrony środowiska. Jak mniemam, ten Wojewoda (nie interesuje mnie jego opcja polityczna), nie jest narażony na emisję tlenków azotu latem.Jeśli podjął więcej takich decyzji, to z pewnością nie bieduje, bo to nie jest tania rzecz.
            Pewnie lepiej wiesz ode mnie czy na szkodliwe emisje latem jest narażona latem p. Springer?

          • 30/06/2019 o 11:35
            Permalink

            W mpzp z 2006 dla Gałczyńskiego jest taki niebieski prostokąt oznaczony jako 1WS. To znaczy, że macie jedyne w Polsce prostokątne jezioro. Jeśli mapa dobrze wskazuje, to brzeg od Gałczyńskiego należy do miasta-działka 2112/4. Dziś gorąco więc można się tam wybachać. W jednym miejscu piszą, że ZPt to parkingi z zielenią towarzyszącą, a w innym, że ZPt to zieleń izolacyjna. Rzeźbiarz przygotował ten mpzp.

          • 30/06/2019 o 13:08
            Permalink

            Wydaje mi się trochę dziwne, że lodowiec który kiedyś
            przechodził ulicą Gałczyńskiego, miał przy sobie linijkę i wykreślił idealny prostokąt. W przyrodzie to zjawisko niespotykane i byłby to ewenement na skalę światową.
            Wody powierzchniowe:
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Wody_powierzchniowe
            Jest też taka możliwość, że twórca planu nigdy nie chodził do podstawówki, gdzie tego uczą.Może w ogłoszeniu o naborze nie było wymogu jej ukończenia.

          • 30/06/2019 o 13:21
            Permalink

            Karpiu.
            Po pierwsze ucieszyłem się, że Halina wiec coś więcej na temat protestów pana Rysia w sprawie Tirów od Rohara, bo takiej wiedzy nie posiadam. Mogłaby podać mi, kiedy protestował, w jakich okolicznościach itd. Mógłbym tę wiedzę wykorzystać.
            Nie zgadzam się z Tobą co do braku wiedzy radnych na temat pozwolenia na budowę i warunków zabudowy. Mylić się mogą jedynie radni nowi, ale nie ci, którzy pracują w Radzie już drugą, lub więcej kadencji. Radny mylący te dwie decyzje jest dla mnie mocno niewiarygodny i przypuszczam, że ten stan niewiedzy może być dużo głębszy. Osobiście nie odczytałem tych wypowiedzi radnych jako pomyłki, ale jako stan wiedzy – moim zdaniem nie do przyjęcia u osób, które mają podejmować ważne dla gminy decyzje nie tylko podczas głosowań, ale także podczas pracy w komisjach RM.
            W mosińskim i nie tylko mosińskim środowisku każdy czymś jest odurzony, co wypływa z prywatnych kominów, ognisk i grilli także latem. Jestem pewien, że w tych oparach i wyziewach jest dużo więcej szkodliwych substancji niż tych, emitowanych przez duże zakłady produkcyjne. Obszaru, o którym piszę nikt nie kontroluje i to nie dlatego, że nie ma na to ochoty, ale dlatego, że nie ma takich możliwości. Przy okazji powiem, że nikogo nie bronię. Jeśli są nieprawidłowości, należy je ujawniać i walczyć o to, by były zlikwidowane. Warto jednak zadbać także o to, by nasze oskarżenia, pomówienia itd. miały poparcie w faktach. Nie wiem czy pani Springer jest narażona latem na szkodliwe emisje. Należy o to zapytać tę właśnie osobę, a nie mnie.

          • 03/07/2019 o 10:35
            Permalink

            U mnie sukenike razem z projektątkom się przygotują i mjerzą jak wykonać nie legalny projekt.. 🙂 Nawet zarządcego nie poinformowały… Wild wild west (każdy roby co chce)

          • 03/07/2019 o 11:07
            Permalink

            Myśle ną RS i panni radnom E.D… Mogą się śmiać ze mnie ale ..

          • 30/06/2019 o 14:43
            Permalink

            SFM za czasów swojego funkcjonowania i świetności korzystała tylko i wyłącznie z RAMPY KOLEJOWEJ (do dzisiaj można naocznie zobaczyć tory na wys. peronu). Całym transportem naziemnym był Pan Klorek, właściciel dwóch koni i wozu, oraz funkcjonował jeden Star 21. Dojazd do SFM dla transportu kołowego, czyli pana Klorka oraz jego 2 koni i w/w Stara 21, był tuż przy przejeździe kolejowym przy ul. Sowinieckiej. Natomiast powtarzam tiry w tym czasie nie istniały. Pierwsze tiry my mieszkańcy zauważyliśmy w Mosinie w nieistniejącej strefie przemysłowej gdzieś dopiero w latach 1998r. Droga prowadzącą wzdłuż torów, obecnie wyłożona płytami umownie nazywana jest ul. Przemysłową, bo w niedalekiej przyszłości (około 20 lat), tak obiecywał były radny i przewodniczący osiedla, ma być tędy poprowadzony dojazd do Story i ZUK-u od strony ul. Śremskiej. To tyle historii dla nowych mieszkańców.

          • 30/06/2019 o 15:21
            Permalink

            A co na to Halina?
            Gdyby SFM nie upadła i miała szansę na rozwój, korzystała by z terenów, które później poszły pod młotek. Powstały by hale produkcyjne, a także olbrzymie magazyny i towarzysząca wszystkiemu, nowoczesna logistyka. Ulica Gałczyńskiego została by wykorzystana jako droga dojazdowa z całą pewnością. Bocznica mogła by funkcjonować pod jednym warunkiem, że PKP nie rozsypała by się tak, jak to miało miejsce w czasach zmiany systemu. Do pracy samochodami przyjeżdżali by pracownicy ba, setki pracowników. Przyjeżdżały by także i wyjeżdżały TIR’y o których tyle się tutaj pisze, ba taki kierunek obrał transport w naszym kraju po przeobrażeniach. Nie tory kolejowe, ale drogi stały się głównymi arteriami do transportu towarów w tym biednym kraju między innymi, dzięki wieloletniej polityce państwa. Byłby nie do zniesienia hałas, trudny do wytłumienia, potężna emisja różnych związków chemicznych z pierwiastkami z najciekawszych miejsc najnowszej Tablicy Mendelejewa… Były by też korki uliczne, jakich Mosina nigdy dotąd nie doświadczyła. Cieszmy się tym co mamy, poprawiajmy rzeczywistość wokół siebie, walczmy z głupotą i brakiem kompetencji nie tylko urzędników. Walczmy o to, by poprawić to, co nie zostało zrobione dobrze i nie bójmy się krytyki. Na Sesji Absolutoryjnej wiele powiedziano na temat najważniejszych celów dla Mosiny takich jak chociażby drogi, a w tym Obwodnica Wschodnia, rozwój sieci wod-can itd. Pierwszy raz tak mocno zaakcentowano konieczność budowy Obwodnicy Wschodniej, nie Czerwonki, ta ma raczej charakter bardziej polityczny niż praktyczny przy nierozwiązanych problemach z jej przebiegiem. Obwodnica Wschodnia zmieni bardzo dużo w mieście i gminie. Nie może jednak kończyć się w Nowinkach – Panie Łukowiak, zastępco burmistrza tej gminy. Ja rozumiem, że drogi kojarzą się Panu z turystyką, ale nam chodzi o ich budowanie, a nie tylko ich udeptywanie w radosnym marszu donikąd! Nawet turystyka tak potrzebna tej gminie, musi być tworzona z głową.

          • 30/06/2019 o 15:22
            Permalink

            Słuchajcie, ten zbiornik wodny jest na terenie Story?
            Czy on jest odgrodzony od ulicy płotem?

          • 30/06/2019 o 16:42
            Permalink

            Czyli miałem rację, że te 250 tys.na tę ulicę “Przemysłową” to źle ulokowane podatki Jacka.
            Działka 2112/4 prawie na pewno należy do gminy, ale jej
            część stanowi zbiornik przeciwpożarowy, który jakiś nieuk oznaczył jako 1 WS.

          • 30/06/2019 o 18:38
            Permalink

            Prawie brzmi tutaj jak w reklamie piwa marki Żywiec:
            “Prawie robi wielką różnicę”. W przypadku takim jak ten słowo prawie sprawia, ze prawdopodobieństwo trafionej wynosi 50%.
            Nie miałeś racji w zdaniu:
            “Czyli miałem rację, że te 250 tys.na tę ulicę “Przemysłową” to źle ulokowane podatki Jacka.”
            To raczej źle ulokowane podatki Starej Haliny…
            działka 2112/4 została przeznaczona na pas drogowy (Gałczyńskiego).
            Prostokątne jezioro leży w granicach działki 2112/8. To raczej zbiornik retencyjny mogący spełniać rolę zbiornika P-poż jak sądzę. Jest odgrodzony płotem od strony Gałczyńskiego. Proponuję skorzystać z linka:
            https://mosina.e-mapa.net/

          • 30/06/2019 o 21:48
            Permalink

            Słowa prawie muszę używać,bo ta e-mapa jest w wersji demo. Gdyby Mosina ją miała w pełnej wersji i byłby rejestr mienia komunalnego, jedno kliknięcie i słowa prawie by nie było. Zaznacz sobie na drzewku warstw zagospodarowanie przestrzenne. Teren 1 WS, kliknij tuż od Gałczyńskiego i wyskakuje 2112/4, dopiero później jest 2112/8. Terminem wody powierchniowe określa się zbironiki naturalne, które nigdy nie są prostokątne.
            Jeśli w mpzp jest WS, to w ewidencji starostwa też powinno być WS. Postawisz złotówkę na to, że tak jest?
            Jeśli mapa pokazuje dobrze to brzeg od Gałczyńskiego i jeszcze trochę jest wasz i możecie się bachać, a gmina traci podatki, bo inwestor użytkuje jej działkę.

          • 30/06/2019 o 22:01
            Permalink

            Halina jeszcze wczoraj nie była stara.
            Otwarte okno, octan metylu i się postarzała.

          • 30/06/2019 o 23:19
            Permalink

            Bez pełnej wersji mapy oraz bez rejestru mienia komunalnego w tym prawidłowo oznaczonych dróg zawsze będzie prawie, albo jak kto woli, “na dwoje babka wróżyła”. Nie można się z Karpiem nie zgodzić w tym miejscu…

          • 01/07/2019 o 09:50
            Permalink

            No i oto komuś chodziło. Tam jest możliwe także to, że rysownika nieco poniosło i przybliżył jezioro do Gałczyńskiego. Gdyby wrysował jezioro w ulicę, to mieszkańcy nie mieliby kłopotów z tirami.Radni w 2006 na pewno by to zaakceptowali w głosowaniu. Stan wedle tego co widać na e-mapie jest taki, że na tym jeziorze od Gałczyńskiego są mosińskie wody terytorialne, ale na
            przeważającej powierzchni już fińsko-szwedzkie.
            Tu muszę zweryfikować swój pogląd, że nadzór oślepł za Wojewody Florka. Jak widać na podstawie uchwały 491/06
            był już ślepy w roku 2006 i akceptował prostokątne jeziora.Karpiowi się wydaje, że lodowce w XXI wieku przez Mosinę nie przechodziły.

          • 02/07/2019 o 20:47
            Permalink

            Oko karpia widzi drugi zbiornik(mniejszy) na działce 2112/5-to chyba u Rohra. Co ciekawe ten w mpzp z 2006 roku nie jest zaznaczony wcale.
            Jednak w decyzji środowiskowej dla Rohra zbiornik był.
            http://czasmosiny.e-samorzadowiec.pl/tresc2/wyswietl/4115/kolejna-decyzja-burmistrza-za-plecami-mieszkancow
            Nic to że decyzja środowiskowa była niezgodna z planem miejscowym…
            W odróżnieniu od zbiornika na terenie Story,który jest, z tym na terenie Rohra jest jak z deszczem na św.Hieronima:raz jest a innym razem go ni ma.
            Trudno się połapać w tym co realne, a co wirtualne.Starosto Janie, znowu minus ujemny. Nie można było wydać pozwolenia na budowę, ze względu na niezgodność z mpzp, a jednak…

          • 02/07/2019 o 21:26
            Permalink

            Wiedzą o tym nawet leszcze, że oznaczenia z części tekstowej i graficznej powinno być takie same.
            Radni przy podejmowaniu uchwały 491/06 nie wiedzieli, nadzór Wojewody też.Nie wiem czy mieli problemy z oczami,
            czy kolonizatorzy przywieźli kolorowe paciorki.

          • 03/07/2019 o 09:39
            Permalink

            Tak z tej niesłychanej łatwości uzyskiwania pozwoleń na budowę przez rekomendowane podmioty na kartę rowerową wnoszę, że p.Springer musiała być blisko z partią, która była poprzednio u władzy w kraju.Podobnie z górki miał Strażyński w Dopiewie. To były takie decyzje dla Zosi i Andrzeja.Zgodność linii politycznej się liczyła,
            a reszta nieważna.

  • 27/06/2019 o 16:45
    Permalink

    Tak to można rozumieć, że wynajmujący domaga się opłaty(zysku) od (wynajmującego)czyli najemcy (absurd). No ale czy radni będą mieli w sobie tyle energii i odwagi aby o to zapytać burmistrza?. Według mnie z tym ZUKIEM coś nie tak.

    Odpowiedz
    • 01/07/2019 o 10:19
      Permalink

      Jacek S. do końca 2014 r. był wieloletnim radnym. Dlaczego tego nie dopilnował. Teraz sam siebie krytykuje.

      Odpowiedz
      • 01/07/2019 o 16:51
        Permalink

        Skąd Anonimie taka wiedza u Ciebie? Nigdy nie byłem radnym, nawet do końca 2014 roku. Nie wymyślaj i przestań błądzić. Wiem, kogo masz na myśli, ale nie posądzaj tego człowieka o to, że jest mną. On był, jest i mam nadzieje zawsze będzie sobą. Ty zaś Anonimie, skup się na na sprawach merytorycznych i przestań szukać Kowalskiego w skórze Jacka S.

        Odpowiedz
      • 03/07/2019 o 09:52
        Permalink

        Karpiu, czy to jest właściwe i zgodne z prawem, że duża ciągle rozbudowująca sie firma spedycyjna, o zgrozo leżąca tuż przy strefie ochronnej ujęcia wody korzysta z dużego szamba mieszczańskiego się tuż przy w\w przez ciebie zbiorniku wodnym i płotu przy ul. Gałczyńskiego. Chodzi o twoją ulubioną firmę ROHR. CZy Ty będąc decydentem znającym prawo dał byś zgodę na funkcjonowanie takiej firmy i na dalszą rozbudowę???. Za czasów Springerowej takich obaw nie mieli urzędnicy, ani Starostwo. Zerknij na mapę jak to olbrzymie szambo jest zaznaczone. Swego czasu nawet na było zdjęcie tego duzego żółtego samochodu wywożącego szambo.

        Odpowiedz
        • 03/07/2019 o 11:27
          Permalink

          Ja nie mam ulubionej firmy. Nikt mi nawet nie zaproponował golonki i wody ognistej.Tą drugą zapodawano kiedyś Indianom na terenie Ameryki Północnej i wtedy było łatwiej pozbawić ich terenów łowieckich. Te sposoby w XXI wieku nadal działają. W połączeniu z golonką są niezawodne.
          Na jasne pytania, jasna odpowiedź. Choć z tego faktu, że zbiornika Rohra
          nie ma w miejscowym planie, niemożliwe było wydanie zgodnie z prawem decyzji środowiskowej mówiącej o budowie zbiornika. Niemożliwe było też wydanie zgodnie z prawem pozwolenia na budowę.Jak sam wiesz, mieszkamy w Polsce i organy administracji są w stanie ściągnąć majtki przez głowę.
          Dla Rohra ściągały je w ten sposób co najmniej 3 organy administracji publicznej.
          Ja widzę tam też jakieś tajemnicze kręgi. Jak mniemam nie są to kręgi w zbożu, które są spowodowane przez UFO, ale jakieś elementy infrastruktury typu np. szambo . Zerknąłem na mapę i widzę jednak, że to jezioro (WS)na terenie Story jednak jest w całości na działce inwestora i jednak nie możecie się bachać. Rysownikowi obsunęła się ręka i w realu jezioro nie jest też idealnie prostokątne.

          Odpowiedz
          • 03/07/2019 o 11:46
            Permalink

            Gdyby jednak ktoś przypalał mi płetwy i musiałbym wymienić ulubionego mosińskiego przedsiębiorcę, to byłby to raczej pan Pyza. Miał cały referat w UM Mosina do swojej dyspozycji i odniósł niekwestionowane przez nikogo sukcesy w dziedzinie budowy zbiorników bezodpływowych,zwanych szambami.
            Takich sukcesów nie mieli nawet inwestorzy zagraniczni.

          • 03/07/2019 o 12:12
            Permalink

            No, ale jakieś instytucje zewnątrz chyba te referaty kontrolują (albo mają taki obowiązek kontrolować większe inwestycje na terenie Gminy). A obecni burmistrzowie, rada i ref. ochrony środowiska co o tym sądzą?.

          • 03/07/2019 o 12:51
            Permalink

            Taa, mogłeś jeszcze wymienić Komisję Ochrony Środowiska. 🙂
            Przynajmniej wiadomo co robi.
            http://www.mosina.esesja.pl/posiedzenie/9427ef96-9643-4
            Sądzę, że wszyscy razem sądzą, że lepiej tematu nie ruszać, bo śmierdzi.Instytucje zewnętrzne to mogą co najwyżej sprawdzić to co ktoś im wskaże i to też nieśpiesznie.One raczej nie nadają się nawet do łapania pcheł zwłaszcza, że cały system jest niespójny.

          • 08/07/2019 o 10:39
            Permalink

            Karpiu najlepszym rozwiązaniem byłoby na koszt inwestora rozebrać budynek, zbadać stanowisko archeologiczne celowo ukryte przez Gminę i potem ponownie postawić budynek na koszt Gminy. A potem Gmina na drodze sądowej od urzędników winnych całego zajścia odzyskać koszty ponownej budowy. Takie postępowanie doprowadziłoby do tego, że juz nigdy by nie było wałków środowiskowych o ,których piszesz. Bardzo by się urzędnik zastanowił przy wydawaniu kolejnej lewej decyzji. Pytaj w MOS czy mam racje.

          • 08/07/2019 o 11:24
            Permalink

            Ja już myślę, że przynajmniej wałków nie będzie jeśli chodzi o stanowiska archeologiczne.Po wpadce w Krosinku, mam nadzieję, że nikomu to do głowy nie przyjdzie. W bambuko to sobie mogą robić Wojewodę.Przy następnej wpadce pomoże szukać już prokurator.W sprawie tego stanowiska, które mapa wskazuje częściowo pod budynkiem, zadałem już parę pytań PKZ, ale na odpowiedź przyjdzie poczekać. Wstępnie obstawiam, że w roku 2013 przy uchwalaniu planu, nie przesłano tego do PKZ w celu uzgodnienia, by nie robić suwerenowi zagranicznemu ambarasu.

          • 08/07/2019 o 12:02
            Permalink

            Tak dla przypomnienia i ku przestrodze przypomnę co zapomniano zaznaczyć w mpzp dla Krosinka.Były to 3 stanowiska a nie jedno-pozostałości pradziejowego osadnictwa. Prawdopodobnie UM nie zaznaczył, bo nie bardzo było co.Jak znam życie miejscowy górnik wcześniej wyfedrował. Kilka lat wcześniej musiał “błysnąć” starosta i wydać koncesję na wydobycie żwiru
            bez objęcia ochroną konserwatorską. Taka archeologia żwirowa we własnym zakresie.

          • 08/07/2019 o 12:26
            Permalink

            A JAK SIE OKAŻE PRAWDĄ, ŻE NIE PRZESŁANO w 2013 roku planów celowo, to co z tym dalej???. Przecież karpiu cokolwiek Ty ruszysz to wałki, wałki. Chyba dosyć już tej bezkarności. Mam pytanie czy potrafiłbyś zmienić w google adres dojazdu do ROHRA i podać adres domowy burmistrzów. Niech tez będą budzeni w nocy przez kierowców Tirow szukających wjazdu na teren ROHRA. Może to by przyśpieszyło wreszcie z ich strony decyzje o nakłonieniu ROHRA do podawania właściwego adresu, czyli ul. Sremską.

          • 08/07/2019 o 12:54
            Permalink

            Co poradzę że mam pecha.Pewnie nic nie będzie lub zamiatanko.Tym planem z 2018 radni trochę zalegalizowali wcześniejszą lewiznę. Pewnie o tym nie wiedzieli.
            Z tym adresami burmistrzów to niezły pomysł, ale ja ich nie znam.Chcesz, żeby tiry się rozdzielały i jeździły pod 3 adresy, czy wszystkie mają walić pod adres głównego?
            rozdzielały i jeździły pod 3 adresy

          • 08/07/2019 o 11:30
            Permalink

            Halina tylko nie kop tam sama, bo nie można.
            Poza tym złoty pociąg to raczej nie jest.

          • 08/07/2019 o 13:45
            Permalink

            Może niech jeżdżą do GŁÓWNEGO, bo dostał od mieszkańców kilka pism i oprócz głębokiego pochylania się nad sprawą nic nie zrobił. No to niech sobie parę razy wstanie w nocy i kieruje kierowców na właściwy adres. My to robimy od 2007 r. Teraz jego kolej. To jest ul. Czereśniowa. Numeru nie znamy.

          • 08/07/2019 o 15:43
            Permalink

            Myślę, że z tym mpzp dla Rohra z ubiegłego roku, to pan Burmistrz pokłonił się inwestorowi do ziemi. To on odpowiadał w poprzedniej kadencji za zagospodarowanie przestrzenne, a są tam zapisy śmieszne, zwłaszcza jeśli chodzi o gospodarkę wodną.
            Wystarczy że pochyli się lekko nad problemami mieszkańców i będzie git. Niech zadzwoni do centrali spółki w Niemczech i da chińskie ostrzeżenie:zmiana adresu na Śremską lub kary.Trzeba dać jeszcze panu Burmistrzowi szansę,bo jak tiry pojadą do niego, to może ucierpieć na tym jakość pracy świadczonej przez szanowną małżonkę dla Lubonia.

          • 08/07/2019 o 12:07
            Permalink

            Z tym rozebraniem na koszt inwestora, to trochę przesadziłaś. Co biedny Rohr mógł poradzić na to, że w UM Mosina w roku 2013 ktoś robił wałki?Przecież rozkazu wałkowania nikomu nie wydał.

          • 03/07/2019 o 11:56
            Permalink

            Karpiu, to jak jest Rohr ma kanalizę czy nie ma?. Stora jakieś 7 lat temu podłączała się do kanalizy w ul. Gałczyńskiego , a Rohr nie. Dawniej na terenie SFM był zlokalizowany duży biurowiec. Czyżby wtenczas tylu urzędników korzystało z szamba??? To jak to jest???? jeden musi , a drugi nie.

          • 03/07/2019 o 12:44
            Permalink

            Skąd to karp ma wiedzieć? Szanujący się karp nigdy nie wpłynie do rury kanalizacyjnej. To muszą wiedzieć wasze władze. Nie wyobrażam jednak sobie, by do dziś nie podpięli się pod kanalizę.

          • 04/07/2019 o 19:41
            Permalink

            Wody opadowe i roztopowe od Rohra mogą nie być odprowadzane do kanalizacji deszczowej. To tylko taki domysł wynikający z treści
            uchwały 757/18. Użyto tam słowa docelowo,a dla mnie jest to taki zapis w stylu “srali muchy, będzie wiosna”.Nadzór Wojewody skarżył tę uchwałę, ale moim zdaniem położyli nacisk na pierdoły.
            Tam w uzasadnieniu napisano coś w ten deseń, że rozwiązaniami ograniczającymi negatywne oddziaływanie na środowisko i wynikającymi z projektu jest między innymi zakaz lokalizacji nowych przedsięwzięć mogących zawsze znacząco i potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko.
            W samym mpzp tym zakazem objęto tylko działki mieszkaniowe , a
            dla Rohra plan jest tak miły, że dopuszcza nawet przedsięwzięcia
            zawsze znacząco oddziałujące na środowisko.
            Ciekawe jest też to, że tam gdzie na ortofotomapie widać budynek,na planie jest pod nim częściowo stanowisko archeologiczne-działka 2167/13.Obstawiam, że budynek mógł powstać częściowo na stanowisku archeologicznym.W każdym razie w mpzp z 2013 (342/13)nie ma stanowiska teraz jest. Odkryto je w trakcie budowy budynku(w co wątpię)lub gmina Mosina w roku 2013 dbała o zabytki archeologiczne w ten sposób, że nie uzgadniała projektów mpzp z PKZ i pozwoliła zbudować budynek na stanowisku.

          • 04/07/2019 o 20:31
            Permalink

            Ograniczona wiedza jaką posiadam jeśli chodzi o te stanowiska arch. pozwala mi przypuszczać, że to w Mosinie zostało zewidencjonowane już za późnego Gierka. W roku 2013 pewnie ktoś celowo to pominął, by nie robić inwestorowi kłopotu i obstawiam, że PKZ tego nie uzgadniał.Muszę później zajrzeć do waszego Programu Opieki nad Zabytkami w latach 2011-2014 czy UM Mosina wpisał w nim ochronę zabytków archeologicznych poprzez zabudowę halami fabrycznymi.W Dopiewie mniej więcej w
            tym samym czasie też próbowali nie wpisać jednego stanowiska pod szeregowcami w Dąbrówce, by nie robić przykrości developerowi, który grał w piłkę z jednym radnym, a ten grał w piłkę z chłopakami z referatu.Wiedzę o stanowisku mieli już w momencie przystąpienia do planu.Ten który nie wpisał został później kierownikiem.Nie zabudowali stanowiska,bo nastąpili mi na odcisk.

          • 04/07/2019 o 22:27
            Permalink

            Na 36 str. naszego nieaktualnego Programu opieki nad zabytkami jest na ten temat 1 zdanie: “na terenie Gminy Mosina brak jest stanowisk wpisanych do rejestru zabytków”. http://bip.mosina.pl/zasoby/files/archiwum/biuletyn-informacji-publicznej/prawo/uchwaly-rady/kadencja-2010-2014/ix-sesja-rady-miejskiej-w-mosinie-30032011-r/uchwala-nr-ix4511-w-sprawie-przyjecia-gminnego-programu-opieki-nad-zabytkami-dla-gminy-mosina-na-lat/uchwala_nr_ix-45-11.pdf
            W 2015 r. burmistrz informował, że sporządzanie mapy stref ochrony stanowisk archeologicznych jest w trakcie realizacji. http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja_2014-2018/odpowiedzi_na_wnioski/odp155.pdf
            W 2016 r. Program opieki nad zabytkami wraz z załącznikami, jednym z nich jest mapa dziedzictwa kulturowego z naniesioną lokalizacją obiektów i obszarów chronionych oraz stref ochrony stanowisk archeologicznych był już zaopiniowany przez Wojewódzkiego i Powiatowego Konserwatora Zabytków.
            W 2018 wyłoniono nowego wykonawcę, bo ten pierwszy nie odbierał telefonów i maili z naszego urzędu.

          • 04/07/2019 o 23:02
            Permalink

            Musi pani Przewodnicząca dać im trochę czasu na zarchiwizowanie stanowisk zabudowanych budynkami.
            Pracownicy UM powinni państwa radnych poinformować przed głosowaniem nad uchwałą 757/18, że to stanowisko jest szczególne, bo częściowo jest pod budynkiem.
            To chyba jeszcze jeden powód do tego, by lepiej zrozumieć dlaczego w UM Mosina mają taką niechęć do e-mapy, bo nawet w wersji demo można co nieco zobaczyć.
            W 2018 musieli już to ujawnić, bo wcześniej w Krosinku
            już zaliczyli wtopę ze stanowiskiem w żwirowni.

          • 04/07/2019 o 23:07
            Permalink

            Chciałem się zapoznać z tym programem, ale nie mogę dzisiaj utrzymać powagi.Otwieram link a tam podpisany Waldemar, a później stanowisko zginęło na działce innego
            Waldemara. :)Sorry, że znalazłem.

          • 05/07/2019 o 09:32
            Permalink

            Nigdy wszystkie zabytki nie będą wpisane do Wojewódzkiej Ewidencji Zabytków. Może nie macie aktulanego programu, ale macie całkiem imponującą Gminną Ewidencję Zabytków.
            https://www.mosina.pl/filemanager/photos/uploads//gminna_ewidencja_zabytkow_miasta_i_gminy_mosina.pdf
            Tyle, że ujęto w niej tylko to co nad ziemią. Nie ma żadnych stanowisk archeologicznych. Te nawet w Prątkach
            mają w GEZ, choć nie wszystkie. Wedle mojej wiedzy, jeśli dany obiekt został zewidencjonowany i nawet nie ma go w rejestrach, to nic nie zwalnia organu administracji, od tego by go objąć ochroną w planie miejscowym czy WZ.
            Taka sytuacja tworzy szarą strefę i osobom oraz podmiotom słusznym (popieranym przez urząd), można zdjąć ochronę archeologiczną, a jak zgłosi się ktoś niesłuszny, to można mu zabytkiem archeologicznym przywalić. Roruś jest ulubieńcem mosińskich władz i jak pokazują głosowania, większości radnych, więc w roku 2013 zdjęto ochronę, by mógł swobodnie budować, a w roku 2018 to zalegalizowano poprzez przyklepanie stanowiska archeologicznego pod budynkiem z mpzp. Radni z pewnością zagłosowali bezwiednie, bo nikt im takich informacji nie podaje, by nie mieli rozterek.

          • 05/07/2019 o 10:21
            Permalink

            Jeśli ktoś chce wydrukować moje posty i zanieść do prokuratury, to droga dla małego drukarza otwarta.
            Zaryzykuję i stwierdzę w ciemno, że mpzp dla Rorka z 2013 roku (342/13) nie spełniał wymogów art.17.6 Ustawy o planowaniu… .Tam jest mowa o uzgodnieniu z WKZ, ale u nas na mocy porozumienia z 2009 roku, robi to PKZ.
            Wałkowane było jak w Dopiewie. Kiedyś kierownik tamtejszego referatu powołał się na jakiś artykuł w/w ustawy, powyżej piętnastego.Wówczas stwierdziłem by nie galopował z tym czytelnictwem, bo najpierw musimy wspólnie przeanalizować art.15. Chyba ja zapoznałem się z tym artykułem pierwszy, bo dzięki mnie wójt, kierownik i 21 głosujących zawsze za, dowiedziało się, że plan powinien mieć uzasadnienie, a tak było w ustawie od zawsze, co nie znaczy, że tak było w dopiewskich ustawkach. Jakoś niewdzięcznicy nie okazują
            oznak wdzięczności. To chyba jakiś ogólnie niewdzięczny
            naród, bo jeden sołtys nie podziękował mi za to, że zaczęli się zgłaszać do niego chętni na bezpłatną wycieczkę do Paryża i mówił, że jak mnie spotka to mi coś z czegoś powyrywa. 🙂

          • 05/07/2019 o 10:51
            Permalink

            Gdzieś tak w latach 2010-2013 dopiewskie i mosińskie wałki w zagospodarowaniu wyglądają jak bliźniaki.
            To ukrywanie stanowisk archeologicznych w mpzp i wuzetkach nie jest spotykane we wszystkich gminach, nawet powiatu poznańskiego. Tak przez przypadek capo di tutti capi dopiewskiego zagospodarowania dużo czasu spędza w Mosinie. Wałki mogły się przenieść drogą kropelkową.

          • 05/07/2019 o 11:25
            Permalink

            Taki przypadek z gminy Dopiewo o którym słyszałem(nie za obecnej władzy).Przychodzi gość z Konarzewa i chce wybudować na swojej ziemi dom. W urzędzie dowiaduje się, że ma 2 stanowiska archeologiczne i zanim cokolwiek będzie mógł zrobić, będzie musiał ponieść koszty wykopalisk.Człowiek przestraszył się i zrezygnował. Później ktoś się do niego zgłosił i sprzedał po cenie gruntów rolnych, byle pozbyć się kłopotów.To takie polowanie na frajerów z nagonką w UG.
            Przypadek drugi, gmina ta sama.To było w czasie jakiejś dyskusji przy omawianiu mpzp w Dąbrówce, tego w którym znalazłem im stanowisko archeologiczne pod szeregowcami.Ktoś pyta czy deweloper złożył wniosek o opracowanie planu pod zabudowę (chwilę wcześniej było Studium i tam teren był oznaczony jako mpz-wymagający sporządzenia planu).Kierownik referatu odpowiedział, że deweloper nie składał wniosku, ale sami się domyślili,że jak deweloper kupił to będzie chciał budować. Normalnie geniusz zbrodni planistycznej…

          • 07/07/2019 o 10:26
            Permalink

            Gdyby ktoś nie wiedział jak dojechać do Rohra w Mosinie to zaraz się dowie.
            Wystarczy wpisać w gugla:Anton Rohr jak dojechać.
            Każdy bezbłędnie trafi na Gałczyńskiego 7.
            Błądzącym pomocy udziela też sama spółka na swojej stronie.
            https://www.anton-roehr.de/pl/kontakt-pl/647-2/
            Przy spółce Anton Rohr Logistyka wystaczy kliknąć w mapę i znowu traficie bezbłędnie na Gałczyńskiego 7.
            Mieszkańcy tych okolic nie kłamią. Przypomnę, że mosińskie władze wydały 3 decyzje środowiskowe w których napisały w warunkach, że dojazd jest od ulicy Śremskiej.Były przy tak miłe,że przy dwóch z tych decyzji odsunęły własne społeczeństwo od postępowań,bez podstaw prawnych. Ukryły też stanowisko archeologiczne w mpzp, tak by inwestor-suweren mógł budować na stanowisku. Inwestor ma tyle szabelek w RM, że może przegłosować wszystko np. dopuszczalność nawet inwestycji mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko-uchwała 756/18. Co zrobiły władze Mosiny by wyegzekwować wykonanie choćby jednego warunku z wydanych decyzji środowiskowych. Odnotowałem kilka śmiesznych pism w tonie błagalnym,by inwestor zechciał.
            To taka nieśmiałość z jaką służący zwraca się do pana z prośbą o podwyżkę. Nie dziwię się , że spółka ma to w należytym poważaniu.
            Co zrobiła Rada Miejska?Tu można odnaleźć aktywność wciąż tych samych radnych:Małgorzaty Kaptur,Jana Marciniaka, Łukasza Kasprowicza.
            Co zrobiła Komisja Ochrony Środowiska RM???
            Kolejne władze Mosiny nie powinny ograniczać się do rżnięcia głupa i zwracanie się do spółek jak proszalny
            dziad. Są przepisy, które umożliwiają egzekwowanie warunków decyzji środowiskowych.Mieszkańcy nie powinni nawet sobie zadawać trudu pisania pism w tej sprawie.
            UM Mosina zatrudnia sporo osób, którym za to płacą.
            https://www.rp.pl/Firma/301109971-Kary-pieniezne-za-naruszenie-decyzji-srodowiskowych.html

          • 07/07/2019 o 10:46
            Permalink

            Ktoś ma pewność że przy budowie OSKP dla Rohra nie zostanie zabudowane kolejne stanowisko archeologiczne?
            Ktoś to sprawdził? Dotychczasowa praktyka wskazuje na to, że przed budową, ochrona konserwatorska jest zdejmowana-patrz uchwała RM Mosina 342/13, a nakładana jest dopiero po budowie-uchwała 756/18.
            Co ciekawe w decyzji środowiskowej z 2018 roku powołano się na obie uchwały.

          • 07/07/2019 o 11:26
            Permalink

            W mojej ocenie sprawa dojazdu do Rohra i błądzących tirów jest prosta jak budowa cepa. Jeśli do tej pory nie została rozwiązana, to znaczy, że niektórzy nie byli w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie i nie znają budowy cepa.
            Tak spytam czy na pewno Komisja Ochrony Środowiska musi wybierać najładniej ukwiecony balkon?
            https://www.mosina.pl/komunikaty/rusza-konkurs-zielona-gmina-2019
            Czy nie można wrzucić zdjęć do internetu i niech ludzie wybiorą?Kiedy p.Springer wydawała jedną lewą decyzję środowiskową za drugą, to pewnie też była jakaś KOŚ i
            zajmowała się dziwnymi rzeczami na posiedzeniach wyjazdowych. Można odnieść wrażenie, że radni mieli wtedy wyjazd, odjazd lub odlot kilkuletni.
            Może konkurs na najmniej błądzącego tira?

          • 07/07/2019 o 19:59
            Permalink

            Uchwała LXV/757/18 z 28 marca 2018.
            Uchwała LXV/756/18 z tego samego dnia dotyczyła między innymi podziału gminy na okręgi wyborcze…

          • 07/07/2019 o 20:58
            Permalink

            Słuszna uwaga. Uchwała 757/18 to uchwała z odkryciem archeologicznym pod budynkiem. Muszę sprawdzić co odkryto
            i co w roku 2013 uchwałą 342/13 przykryto.
            W roku 2018 Burmistrz Jerzy Ryś pisał:
            “Pisze @karp:
            “Gdyby jeszcze prosic o odpowiedź na pytanie czy na sesji w dniu 28 marca 2018, pan Burmistrz miał świadomośc zastosowania takiego myka w mpzp dla Śremskiej, że zakazy są tylko w uzasadnieniu, a celowo zostały pominięte w tekście?”
            Naprawdę dokładnie przeczytał “karp” treść uchwały z uzasadnieniem?”
            Karp przeczytał w roku 2018 i w roku 2019. Zakazu inwestycji mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko na terenach przemysłowych nie ma . Taki zakaz dotyczy tylko mieszkaniówki z usługami.

    • 05/07/2019 o 19:06
      Permalink

      Choc tu do mnie I zabacz ile plastikow lezy w Rowie!!! Zwrucilem uwage S.M(zrobyly zdiencia),ale sefowa wioche I’m nie pozwala. Ja jade od swojego podworka… Chron cie to ujencie wode

      Odpowiedz
    • 07/07/2019 o 13:59
      Permalink

      A ja jako służący zgłosiłem się do pana o podwyżkę i wie KARP co zrobiono drugiego wprowadzono za moja lojalność uczciwość i zaangażowanie i poświęcenie niech go szlak trafi!!!!

      Odpowiedz
      • 07/07/2019 o 15:30
        Permalink

        No i dlatego od czasu do czasu, Rohr wymienia też w Mosinie burmistrzów.
        Mnie nic tak nie potrafi wkurzyć, jak zbyt natrętny kelner.
        Wolałbym takiemu dać w ucho lub przegryźć aortę, niż dać napiwek.
        Rohr nie oczekiwał, że mu lokalny samorząd zrobi w roku 2013 prezent w postaci narodowego dziedzictwa i ukryje stanowisko archeologiczne pod budynkiem.Pewnie też nie oczekiwał, że w roku 2018 mosiński samorząd zostawi
        mu furtkę w planie miejscowym dla inwestycji mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko. Jemu to nawet nie jest potrzebne, a służący chcą mu zrobić dobrze z własnej i nieprzymuszonej głupoty. Nawet się zbytnio nie dziwię, że wolał dać władzom Mosiny w ucho niż zbudować ekrany akustyczne.
        Burmistrzowie się cieszą, że suweren zagraniczny nie podaje kierowcom Placu 20 Października jako celu podróży.

        Odpowiedz
        • 07/07/2019 o 17:53
          Permalink

          OJ KARPIU. CZY WIESZ CO SIĘ BĘDZIE DZIAŁO W PONIEDZIALEK. ROHR wezwie burmistrzów na dywanik. Za krytykę chlebodawcy będę musieli pochylić sie w skupieniu i przyjąć parę pasów na dupe, za krytyke prawdziwej władzy.

          Odpowiedz
          • 07/07/2019 o 19:06
            Permalink

            Nic nie będzie

          • 07/07/2019 o 19:12
            Permalink

            Ty lepiej uważaj, bo podadzą twój adres w listach przewozowych i będziesz miał tirownię w ogródku. 🙂

          • 07/07/2019 o 19:17
            Permalink

            Przed karą za krytykę prawdziwej można się uchronić. Jest na to recepta.
            “Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, tak, by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego. ”
            https://pl.wikiquote.org/wiki/Piotr_I_Wielki

  • 27/06/2019 o 14:14
    Permalink

    Nadchodzi u was czas debaty. Mam nadzieję,że ktoś spyta czy ten system Spektrum
    (str.23) to jest ten słynny GIS/SIT, czy też są to 2 różne systemy?
    Gdyby to było to, to chyba powinna być dostępna dla ludzi chociaż jakaś mapa.
    Jeśli chodzi o sieć dróg gminnych publicznych, to ja bym pomógł zmierzyć ich długość, ale zginęła mi calówka po dziadku.
    Dwie liczby ze strony 53:dochody z tytułu czynszu 496 302,87,
    opłata za zarządzanie dla ZUK 509 334,36.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.