Plusy i minusy pływalni w Mosinie

O zaletach basenu, pływania i ćwiczeń w wodzie nasi komentatorzy napisali już bardzo wiele. Dzieci nauczą się pływać, młodzież będzie miała dodatkowe miejsce do spotkań, starsi i niepełnosprawni podreperują zdrowie i utrzymają dłużej sprawność.
Nikt nie jest w stanie temu zaprzeczyć. Obiekt ten będzie służył zdrowiu naszych mieszkańców.
Czy mieszkańcy naszej gminy zasługują na basen? Oczywiście, zasługują na wszystko, co najlepsze.

Pływalnia ma być zlokalizowana 500 m od mojego domu. 5 minut spacerkiem. Nic tylko się cieszyć. Jestem jednak pełna obaw, bo jestem radną i znam możliwości naszego budżetu. W trakcie budowy jest duża hala widowiskowo-sportowa. Jej utrzymanie to również będzie znaczący wydatek z budżetu gminy. Trudno dziś powiedzieć ile to będzie kosztowało. Pływalnia to kolejny obiekt, który zwiększy wydatki bieżące gminy ograniczając tym samym możliwości inwestycyjne, zwłaszcza w zakresie budowy dróg.

Obowiązkiem radnych jest  myśleć nie tylko o środkach na budowę pływalni, ale także o konsekwencjach jej wybudowania. konsekwencjach na lata.
Ja wiem, że nie przekonam entuzjastów, ale chciałabym, abyście Państwo spojrzeli na sprawę całościowo.

Utrzymanie basenu

Burmistrz i jego zastępca szukają rozwiązań, by  koszty były jak najniższe. Myślę, że ta myśl przyświeca każdemu burmistrzowi, który decyduje się na taką inwestycję. Praktyka jednak pokazuje, że gminy sporo dokładają do bieżącego utrzymania i modernizacji i remontów takich obiektów.

Zachęcam wszystkich do poszukania takich pływalni w Polsce, które się same finansują, lub prawie w całości są w stanie na siebie zarobić.
Proszę mnie i innych sceptyków przekonać, że da się tak zorganizować działalność projektowanego obiektu, żeby nie trzeba było z gminnego budżetu dokładać co rok milion złotych.

Starachowice – Basen miejski jako obiekt nie może być skomercjalizowany i służyć do gromadzenia przychodu. Wszystkie tego typu obiekty publiczne w kraju funkcjonują na podobnych zasadach i są dotowane w znacznej mierze przez gminy. Dla przykładu podam koszty związane z funkcjonowaniem basenu, które za okres minionych 10 miesięcy bieżącego roku wyniosły około 800 tysięcy złotych. Koszt wody i ścieków za wymieniony okres to ponad 240 tysięcy złotych. Za energię elektryczną zapłaciliśmy ponad 293 tysiące złotych. Natomiast energia cieplna w wymienionych 10 miesiącach kosztowała nas ponad 258 tysięcy złotych. Należy podkreślić, że cena biletu za korzystanie z pływalni nie jest w stanie pokryć kosztów bieżących związanych z funkcjonowaniem, stąd konieczność dotowania przez gminę – podsumowuje J. Miśkiewicz.

Koszt budowy krytego basenu – w zależności od rozmiarów to od ok. 6 mln do 20 mln zł. Dotacje w gminach na utrzymanie miejskich pływalni generalnie wahają się od 300 tys. do 1 mln zł. (por. też Basen w Kaczorach…). Np. 25-metrowy basen w Gminie Herby kosztował 6,8 mln zł, a roczne koszty utrzymania wyniosły 300 tys. zł (Gmina Herby utopiła w basenie…). Dotacja miasta na utrzymanie Miejskiej Pływalni w Braniewie wyniosła niemal 1 mln zł. nie-ma-nic-za-darmo

Strata na działalności Pływalni w Gostyniu wzrosła z 937,3 tys. zł w roku 2011 do 1.204,1 tys. zł w roku 2012 i 771,1 tys. zł w I półroczu 2013. W okresie tym największa dynamika wzrostu dotyczyła kosztów funkcjonowania pływalni (wzrost z 2.291,7 tys. zł w roku 2011 do 2.564,5 tys. zł w roku 2012, tj. o 12%). Największy udział w tych kosztach stanowiły wynagrodzenia i pochodne, odpowiednio: 35,4% i 37,1%.

– Żaden z 6 kontrolowanych obiektów sportowych nie był zdolny do samofinansowania. Koszty utrzymania sal gimnastycznych pokrywano w ramach wydatków na utrzymanie placówek oświatowych, a ujemny wynik działalności krytych pływalni pokrywany był bezpośrednio przez jednostki samorządu terytorialnego – mówi Dariusz Nowak z krakowskiej delegatury NIK. – Samorządy zmuszone były dofinansowywać działalność tych obiektów w wysokości od 160 tys. zł do nawet  895,6 tys. zł rocznie! baseny-nierentowne-ale-potrzebne

Przychody krytej pływalni w Kościanie spadły z 1 724 tys. zł w roku 2011 do 1 719 tys. zł w roku 2012. Koszty działalności tego obiektu wzrosły z 2 889,2 tys. zł w roku 2011 do 2 944,4 tys. zł w roku 2012. Strata na działalności z 1 165,1 tys. zł w roku 2011 wzrosła do 1 225,2 tys. zł w roku 2012.  Wystąpienie pokontrolne NIK

Pływalnia Miejska w Kole – Bieżące wydatki związane z utrzymaniem obiektu za 11 miesięcy roku 2014 wyniosły 1.288.396,67 zł. W analogicznym czasie wpływy z krytej pływalni wyniosły 476.689,77 zł. – Należy uczynić wszystko, by poszukać oszczędności – mówi Stanisław Maciaszek, burmistrz Koła.

114 Komentarze

  1. Poczytałem trochę ten i podobne wątki o pływalni w Mosinie. Wniosek mam tylko jeden – Himalaje głupoty i prywaty. Motywacja do tej inwestycji jest dla wszystkich w miarę inteligentnych ludzi oczywista. […] P. Kaptur pisze 600 tys rocznie. […] koszty osobowe: 10 pracowników (szef, księgowa, ratownicy, sprzątaczki, technik, kasa) śr 5000 (z narzutami) x 10 x12 = 600 000. Po co dalej liczyć? A gdzie woda, prąd, ogrzewanie wody i kubatury, amortyzacja, chemia i sto innych wydatków.
    Teraz […] wystaw Pan sobie dotację Gminy do biletu kupionego na Termach Maltańskich w basenach sportowych przez młodzież szkolną, studencką, seniorów (nawet dla wszystkich wystarczy). Gdyby to było nawet 12 złotych za każdy bilet, to podziel Pan sobie tą kwotę na inwestycję plus na eksploatację i wyjdzie żeś Pan zgłupiał z tą budową. […] A my tu z tzw zawarcia mamy do Poznania ganiać na pociąg lub autobus żeby do jaśnie Pana przyjechać się pokąpać? Kpiny Pan sobie robisz czy to niewczesne aprilisowe żarty? […] Mosina jawi mi się jako ewenement głupoty i ciężkiego uszczerbku. Jedna matrona fundowała pyrolizę opon teraz następny funduje Mosinie kukułcze jajo. Wybaw nas Panie od takich „dobroczyńców” I ja do pańskiej pływali za nic nie chcę się dokładać! […]

  2. Panie Radny Kolankiewicz. W kwestii obwodnicy Południowo Wschodniej. Koncepcja obwodnicy istniej od lat. Leżące przede mną opracowanie pochodzi z czerwca 2011 roku. Budowa takiej obwodnicy jest olbrzymia szansą dla miasta i Gminy. Niestety, budowa innej przeprawy drogowej w bezpośredniej bliskości mającej być projektowaną obwodnicy może natrafić na sprzeciw z uwagi na niezachowanie odległości pomiędzy przeprawami. Ponadto było by to działanie rozrzutne. Nikt nam się nie zgodzi na budowę dwóch przepraw położonych blisko siebie w tym rejonie miasta.

    • Do p. radnego Kolankiewicza. Chciałem włączyć się do dyskusji w sprawie drogi łączącej ul. Mocka (przy pzejeździe kolejowym) a osiedlem -rejon ul. Targowej, Sowinieckiej. Na drodze tej musi być zbudowany most, czy do 3,5 tony, czy większy nie wiem, brak mi wiedzy. Jedno jest pewne musi być on wybudowany na rzędnej obecnego mostu kolejowego. Jeśli tak to nie widzę żadnych możliwości włączenia tej drogi do ul. Sowińskiego. Jak już, to most powinien być przesunięty ok. 200 metrów dalej. Jest tam dużo wolnej przestrzeni i możliwość budowy drogi o łagodnym, po przeprawie przez kanał, spadku do ulicy Morelowej bądź Wiatrowej. Tak na marginesie ul. Sowińskiego posiada odwodnienie i jest utwardzona. To o czym pisze burmistrz w sprawie obwodnicy, to poza faktem, że by się przydała, to jednak jest to tak odległa przyszłość, że obecny burmistrz tego nie doczeka. Przy takim nieoszczędnym traktowaniu budżetu tym bardziej.

  3. Przestańcie wreszcie tylko gadać o tej pływalni. Dawno już była obiecana i nic jak dotąd z tego nie wyszło. Teraz jak ktoś chce ją wybudować to się nie podoba. Wcześniej się podobało i jakoś nikt z dzisiaj krzyczących nie widział, że z tym będą związane koszty. Jestem mosinianinem. Mieszkam tutaj od zawsze i mam dość tego gadania. Od gadania niczego nam nie przybędzie. Ja i moja rodzina chcemy miejsca gdzie można będzie nauczyć dzieciaki pływania. Nie stać mnie na jazdędo Kórnika czy Poznania!

    • Łatwo mówić szanowny JM.
      Łatwo z pozycji mosinianina ale są w Gminie ludzie którzy od lat czekają aż woda z ich domowych kranów będzie zdatna do picia, są tacy którzy nie mogą nawet się wykąpać we własnym domu ponieważ w pewnych porach roku woda z ich kranów po prostu śmierdzi.
      Nie są koszty basenu problemem, bo wszyscy wiemy, że koszty będą i to ogromne, lecz priorytety inwestycji.
      Jak już wcześniej pisałem – najpierw rzeczy ważne i najważniejsze a później w nagrodę luksus zwany basenem.

    • JM. Jasne, liczysz, że wstęp na pływalnię będzie darmowy, a czego będziesz sobie życzył w następnych latach????Wiesz ile wzrosną koszty nie tylko pływalni,ale podatków, odpadów i innych? Ciebie nie stać, więc uważasz, że inni mają to zafundować ze swoich podatków?

  4. Prawie setka wpisów. Trudno się przez to przebić. Jeszcze trudniej przeczytać ze zrozumieniem. A zrozumiałam to, że mała grupka mieszkańców nie chce pływalni w Mosinie. Wytoczono ciężkie działa i bombardują burmistrza. Ale czy ktoś mnie zapytał o zdanie?
    Pewnie, że chcę mieć takie miejsce. Z lokalizacji wynika, że będę musiała przejechać przez most na Warcie, ale nie zrezygnuję.
    Ludzie, dlaczego tak bardzo nie chcecie pływalni?

    • Skąd teza że mała grupka nie chcę pływalni?
      Dysponujesz jakimiś badaniami na ten temat?
      Kandydat na burmistrza marzący o pływalni w programie wyborczym – wyborów pierwszej turze nie wygrał , w drugiej połączył siły z aktualnie wybranym burmistrzem.
      Właśnie czy KTOŚ nas (społeczeństwo) zapytał o to czy chcemy pływalni?
      Czym pokonasz most na Warcie?
      Odpowiadam za siebie nie chcę pływalni w sytuacji gdy budżet gminy obarczony jest deficytem, nie chcę obiektu który będzie w tej sytuacji potrzebował corocznych dotacji z budżetu gminy. W sytuacji gdy elementarne potrzeby mieszkańców gminy: drogi, transport publiczny, edukacja nie są przez gminę zaspokojone. Nie potrzebuje basenu w sytuacji gdy do 20 km stąd mam ich zima bez liku,a latem kąpieliska na łonie przyrody.

      • To nie teza Pawiu, ale wynik mini referendum przeprowadzonego na tej stronie. Ja także odpowiadam za siebie i za moje dzieci, które uwielbiają pływać. mam też starszego ojca, który potrzebuje rehabilitacji w wodzie. Rzadko, ale jeździłam do Kórnika. Teraz mogę wreszcie liczyć na Mosinę.

    • Wszyscy chcemy basenu. Różnica jest taka, że jedni widzą tylko korzyści, a drudzy widzą także koszty utrzymania, które będą przez lata obciażały budżet gminy. Na razie burmistrz nie przedstawił kalkulacji i nie wiadomo ile rocznie trzeba będzie dokładać. A co jeśli milion złotych?

      • Co ma do rzeczy, kto i skąd pochodzi, od kiedy mieszka w gminie? Urodziłem się w Mosinie, moja rodzina mieszkała tutaj w XIX wieku. Nie wiem, czy znam realia zawarcia, pewnie znacznie gorzej, niż jego mieszkańcy, podobnie jak i mieszkaniec zawarcia mało wie o realiach miejsca, w którym mieszkam. To normalne, że lepiej znamy własny kąt.
        Co do braku nakładów na edukację, to w tym roku 13 mln inwestycyje, 43 utrzymanie. Odliczajac socjal od budzetu, to na edukacje w tym roku na szybko licząc 56 mln z 90 (30 mln ze 120 to ops i program 500+). Rzeczywiscie naklady na edukację leżą i kwiczą:)

        • Żadne forum nie jest reprezentatywną ( w sensie badań statystycznych) grupą.Do celów badawczych opinii wykorzystuje się inne narzędzia. Stąd dużym uproszczeniem i do tego niewiarygodnym jest opieranie na forum wniosków ilościowych.

    • Olu, chcesz pływalni rozumiem, a dlaczego nie korzystasz z pływalni w Kórniku? Napisz ile podatków odprowadzasz do gminy, skąd ta informacja, że mała grupka mieszkańców nie chce pływalni? Może to nie grupka, ale znaczna część mieszkańców, która widzi inne bardziej priorytetowe potrzeby? Gdzie są analizy kosztów budowy i utrzymania tego przybytku, na ile jest oceniane wpływy z kart wstępu, jakie będą koszty obsługi pracowników, którzy muszą być zatrudnieni czyli ratownicy, ubezpieczenie, kierownik, sprzątacze i inni fachowcy. Jaki ma być orientacyjny koszt karty wstępu jednorazowego czy abonamentu miesięcznego? Może uważasz że wstęp powinien być darmowy???Może wystarczy basen zamiast kanalizacji, w niektórych przypadkach rurociągu, ulic czy chodników w tej najbogatszej gminie? Jasne burmistrz ma prawo budować, ale czy także, gdy robi tylko dla części mieszkańców? Ciekawe ilu będzie stać na opłatę za wstęp.

  5. Z uwagą przeczytałam plany dla Zawarcia. Nie ma w nich basenu i dobrze. Ale zamiast basenu w Mosinie możnaby wydatki przesunąć już na Zawarcie chociażby kanalizacja sanitarna. Dlaczego basen, który jednak w finansowych warunkach gminnych jest luksusem jest realizowany przed kanalizacją rzeczą wydawałoby się w XXI wieku podstawową? Wiadomo przecież, że dopiero po wykonaniu kanalizacji można myśleć o w miarę utwardzonych drogach. W ten sposób realizacja mosińskiego basenu opóźnia podstawowe inwestycje na Zawarciu. NIe można tutaj mówić o racjonalizacji wydatków. Bo pieniądze są tylko idą niestety na luksusy.
    Druga sprawa w inwestycjach dla Zawarcia nie ma nic o transporcie czyli o problemie pojawiającym się tutaj równie często jak pływalnia. Jakie są plany Gminne w tym zakresie?

    • Rozbudowa szkoły z salą gimnastyczną w Czapurach to duży wydatek. Jej utrzymanie wymaga także dużych nakładów. Zawarcie otrzyma także kładkę na Warcie. Pan Kolankiewicz martwi się o obwodnicę dla Mosiny. Mamy jej koncepcję przygotowaną przez naszych poprzedników jeszcze w 2011 roku, my zaś planujemy rozpoczęcie jej planowania. Odwodnienia wymaga Rogalinek i Daszewice.
      Jedno jest pewne. Nie można wszystkiego planować do realizacji w jednym czasie, bo na to nie mamy takich środków.

      • Kładka na Warcie ? W kt.miejscu ?
        Panie Burmistrzu, jak dobrze zrozumiałam Pana Radnego Kolankiewicza to jako priorytet podał rozwój Zawarcia, a obwodnicę jako zamiennik dla pływalni i budżetu obywatelskiego. Zresztą najlepiej wypowie się sam zainteresowany.
        I całkowicie się z Nim zgadzam. Natomiast w swojej wypowiedzi podkreślałam, że jeżeli część gminy potrzebuje inwestycji podstawowych typu zaopatrzenie w wodę, kanalizację sanitarną czy transport to budowanie jednocześnie hali sportowo-widowiskowej i pływalni skutkującej tym samym zaniechaniem podstawowej infrastruktury na Zawarciu z punktu widzenia gospodarności i racjonalności finansów publicznych jest nie do przyjęcia. Krótko mówiąc kolejność nie ta.Zresztą zacofanie inwestycyjne Zawarcia widoczne jest gołym okiem co potwierdzają nakłady inwestycyjne na Zawarcie.
        Panie Burmistrzu, czy nie uważa Pań, że najpierw trzeba mieszkańcom zapewnić dostawę wody do domu, a potem dopiero do pływalni ? Tym bardziej,że na pływalnię Gmina planuje się zadłużyć.

          • Z całym szacunkiem Panie radny, ale nie zdaje Pan sobie sprawy z tego, że budowa obwodnicy to nie budowa lokalnej drogi. My możemy jedynie uczestniczyć finansowo w projektowaniu części przedsięwzięcia i w niewielkim stopniu w budowie – bardzo niewielkim. Budowa obwodnicy w obrębie gminy to koszty daleko większe od tych, związanych z pływalnią.

            • Panie Burmistrzu, jestem przekonany, że Romek miał na myśli połączenie wodociągów z ul. Mocka lub/i tzw. małą czerwonkę.
              Zakładam, że nikt trzeźwo myślący, nie mówi o pierścieniu drogowym, bo to rzeczywiście jest kosmiczny wydatek.

              • Rozumiem Panie Radny, co Pan chce powiedzieć, ale specyfika tej właśnie drogi (przedłużenie 431) oraz wykonanie przeprawy przez kanał w zakładanym miejscu wymagają wysokich nakładów z uwagi na charakter drogi. Przeprawa przez kanał musi mieć taka sama nośność, jak zaprojektowany nowy most przez wartę w Rogalinku. Odcinek drogi od ul. Mocka do ul. Sowinieckiej to ok. 1,8 km. Kolejny odcinek drogi od ul. Sowinieckiej do ul Śremskiej jest podobny. Razem do ul. Mocka do ul Śremskiej to odcinek 3,6 do 3,7 km. Po drodze trzy ronda: Mocka, Sowiniecka, Śremska. Jedno skrzyżowanie z ul. Gałczyńskiego. Według posiadanej przez nas koncepcji programowej dla obwodnicy południowo wschodniej koszt budowy pierwszego odcinka z przeprawą mostową przez kanał to co najmniej 20 mln zł. Kolejny odcinek od ul. Sowinieckiej do ul. Śremskiej to koszt 17 mln zł. Razem około 40 mln zł tym bardziej, że należało by wykonać dodatkowo ulice: Gałczyńskiego oraz Leśną.
                Panowie Radni: Kleiber oraz Kolankiewicz.
                Mówimy o takich kosztach, a dobrnęliśmy tylko do ul. Śremskiej!
                Szanowni Państwo, o takich kosztach mówimy. Szybko licząc są to 4 hale widowiskowo sportowe lub 4 pływalnie.
                Dlatego owszem, chcemy partycypować w tych zadaniach, ale w zakresie projektu ww. obwodnicy i może niektórych inwestycji towarzyszących. To zadanie jest trudne i drogie dla Marszałka Województwa.

                • Panie Burmistrzu, mówimy o dwóch różnych rzeczach.
                  Ja nie pisze o obwodnicy Mosiny która rozładuje paraliżujący miasto za kilka lat ruch ciężarowy ale o alternatywnej drodze dla mieszkańców. Taka obwodnica to faktycznie marzenie wielu już Burmistrzów i tylko trzymać kciuki aby Panu udało się zrobić więcej.
                  Ja jak zauważył słusznie Michał Kleiber mówię o alternatywnej drodze dla mieszkańców, jest to droga o której mówił na sesji Arkadiusz Cebulski:
                  od ul Mocka do kanału mamy kilkaset metrów drogi do zbudowania + most do 3,5 tony + utwardzenie z odwodnieniem drogi Józefa Longina Sowińskiego do Targowej czy Topolowej.
                  Całość z pewnością kosztowała by mniej niż basen.
                  Taka droga pozwoliła by tysiącom mieszkańców na omijanie centrum Mosiny. A kiedy ruch ciężarowy zostanie przywrócony będzie inwestycją nie do przecenienia.

      • Przykre, ale mam wrażenie, że p. Burmistrz wciąż nie rozumie, że szkoła to instytucja w której uczestnictwo dzieci jest obowiązkowe i nie ma nic wspólnego z budową basenu, który obciąży stały wzrastający koszt (o remoncie, kontrolach sanitarnych nie wspomnę)na lata budżet tak mało zamożnej gminy. Niemal w każdej sytuacji p. Burmistrz zasłania się rozbudową szkoły w Czapurach, co najmniej dziwne,bo zapewnienie godziwych warunków nauczania obowiązkiem zarządzających gminą. Szkołę z lat PRL-u dla niewielkiej wówczas wsi należy rozbudować, a może w ogóle wybudować. Jednak nie jest to priorytetem, bo to przecież może czekać mimo, że zmieniają się przepisy ustawowe o nauczaniu. Wciąż nie rozumie, że nie jest to pierwsza potrzeba mieszkańców gminy. Więc walka o zmianę nie ma sensu. Czyżby po wybudowaniu basenu z braku możliwości utrzymania gmina będzie zmuszona oddać komuś za przysłowiową złotówkę? Każdy ważny aspekt jest tłumaczony wprost, ze to warte kosztu X hal sportowo- widowiskowych czy basenów. Tylko zapytam, ile p. Burmistrz przeprowadził analiz dotyczących korzystania z basenu w okresie letnim, czy w ogóle jest wiadomo, czy ilość osób korzystających z basenu pokryje koszty utrzymania basenu, bo o budowie to nie warto pisać, chociażby w 50%. Czy ta budowa nie skończy się tym czym skończyła się budowa w Słupsku, ze do dziś nie mogą jej zakończyć, bo brak kasy. Gmina potrzebuje burmistrz racjonalnego, myślącego o całościowym rozwiązywaniu problemów, a nie, w celu zaspokojenia swoich idei kosztem podatników całej gminy. Liczyłam, że człowiek wykształcony politechniczne zna priorytety!

        • Szanowna „Babo jago”. Ani się ni słucha, ani nie czyta uważnie. Budowa szkoły w Czapurach rusza w tym roku.
          Piszesz „Babo jago” (mam nadzieję poważnie):
          „Szkołę z lat PRL-u dla niewielkiej wówczas wsi należy rozbudować, a może w ogóle wybudować. Jednak nie jest to priorytetem, bo to przecież może czekać mimo, że zmieniają się przepisy ustawowe o nauczaniu. Wciąż nie rozumie, że nie jest to pierwsza potrzeba mieszkańców gminy.”
          Budowa szkoły rusza w tym roku więc skąd takie zdanie?
          Czy „Baba jaga” chce rozbudowy tej szkoły, czy nie? W jednej wypowiedzi taka sprzeczna treść…

          • Myślę, że pan burmistrz także nie rozumie, że szkoła nie jest żadnym luksusem, ale potrzebą, nie negowałam rozbudowy szkoły, ale odnosiłam się do Pańskiego wcześniejszego porównania szkoły z basenem. Myślę i nawet jestem pewna, że basen to już początek kampanii wyborczej, czyżbym się myliła. Wciąż powtarzam, że liczyłam, że głosy mojej rodziny nie zostały stracone, dla dobra gminy, a jednak tak. Myślę, że podobnie inni Pańscy wyborcy oczekiwali innego obrazu gminy, a nie obciązenia biednej gminy kosztami na lata.

            • Co gorsze Pan burmistrz nie odpowiada na jasno zadawane pytania o koszty funkcjonowania tego obiektu, tylko atakuje mieszkańca/rozmówce na zasadzie „ja ma racje tylko ja”…A analizy , opracowania merytoryczne …po co…..przecież mądry się nie myli tylko głupcy pytają….

        • „Czapurach, co najmniej dziwne,bo zapewnienie godziwych warunków nauczania obowiązkiem zarządzających gminą.” To się zgadza, co do joty. Szkoda, że nie pamiętano o tym przez ostatnie naście lat, odwlekając inwestycje w nieskończoność.
          Teraz, gdy budżet inwestycyjny jest w zasadzie oświatowym, to nadal okazuje się, że oczekiwania są … inne ?
          Gdzieś wcześniej napisałem, że gdyby kierować się tylko liczbami (a nie wypadkową liczby/otoczenie społeczne), to szkoły na wsiach z uwagi na 2-3-krotnie wyższe koszty powinny być zamknięte (w końcu na te wyższe koszty zrzucają się wszyscy podatnicy, co przywołuje Pani jako kontrargument do zasadności różnych inwestycji).
          Niestety to nie takie proste, w imię elementarnej sprawiedliwości społecznej całe społeczeństwo składa się na wyższe koszty edukacji.

    • To nie jest tak, że chodzi o basen, to już kampania wyborcza p. Burmistrza, który uważa, że basen przysporzy mu wyborców, oby się nie mylił, bo to może być jego straszna porażka. Priorytet basen dla takich co mają kasę, bo niestety, by go utrzymać potrzeba będzie mieć odpowiednią rezerwę finansową co roku. Ciekawe, kto będzie zarządzającym, może sam burmistrz po zakończeniu rządzenia? Wybory tuż tuż, no a basen jeszcze tylko w projekcie.

  6. Przeczytałem dotychczasowe komentarze i chcę się podzielić kilkoma wnioskami:
    1. Basen będzie bo to jest sprawa polityczna (proszę sprawdzić materiały z kampanii wyborczej)
    2. Dyskusja w temacie czy lepiej basen generujący koszty czy ważne inwestycje jest dla mnie ważna ponieważ utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jestem odosobniony we własnym myśleniu.
    I jeszcze moje zdanie w tym temacie – nie jest ważny basen w Mosinie ale fakt aby mieszkańcy CAŁEJ GMINY mieli dostęp do basenu. Budowa basenu w Mosinie to ogromny luksus znacznie ułatwiający osiągnięcie powyższego celu jednak nie powinno to się odbyć kosztem ważnych inwestycji. Najpierw naprawmy to co niezbędne do godnego funkcjonowania/mieszkania, zacznijmy inwestować tak aby kiedyś czerpać z tych inwestycji dochody a wtedy w prezencie zbudujmy basen.
    Burmistrz zaznacza jak wiele czasu poświęcono i poświęca się na analizy i spotkania oraz opracowania dotyczące basenu który będzie generował koszty dla budżetu, chciałbym aby część tego czasu i energii poświęcono na przygotowanie planów dla zawarcia dzięki którym można by wreszcie mówić, że mamy prawdziwe tereny pod inwestycje turystyczne które prędzej czy później przyniosą dochody do budżetu a w konsekwencji może zdołają zbilansować koszty utrzymywania basenu. Dlatego dziś mówię, że basen tak ale dopiero kiedy będzie nas na to stać. Osobiście, na forum Rady proponowałem Burmistrzowi zamianę basenu na inwestycję w obwodnicę Mosiny (Osiedle za Barwą do ul. Mocka) na co usłyszeliśmy kategoryczne „NIE”.
    Budżet Obywatelski – nie poprę go w dotychczasowej formie. Za 1,2 mln zł. można np.zbudować x km drogi w Krośnie a w kolejnym xxx km ścieżki rowerowej w Czapurach a w kolejnym salę gimnastyczną przy szkole w Rogalinie a w kolejnym roku itd. – Nie rozdrabniajmy inwestycji, nie stać nas. Dlaczego Radni poparli poprzedni Budżet Obywatelski – sądzę, że to wynika z polityki Burmistrzów poprzednich i obecnego niestety też – chodzi o to, że lepszy wróbel w garści… lepiej wydać kilkadziesiąt tysięcy na sprzęt sportowy niż otrzymać puste obietnice o ważnej inwestycji. Panie Burmistrzu, obiecał Pan podczas kampanii wyborczej, obiecał Pan kilkukrotnie na forum Rady, że powstanie harmonogram inwestycji w całej Gminie i… puste obietnice. Niestety taki harmonogram jest bardzo niewygodny dla Burmistrza bo ktoś mógłby go rozliczyć z jego realizacji a ktoś inny zobaczy, że najpierw powstanie basen a dopiero później przyjedzie gruz na jego bagnistą drogę.

    • Krótko, by nie być posądzonym o przynudzanie:
      – większość mieszkańców opowiada się za basenem, który trudno uznać za luksus,
      – za cenę basenu wybudujemy 5 km drogi (ulicy) z infrastrukturą towarzyszącą lub tylko
      połowę tej ilości, budując ulice krótkie (koszty takich są niemal dwukrotnie wyższe),
      – obecnie posiadamy co najmniej 180 km dróg do utwardzenia i odwodnienia, co stanowi zadanie na około 25 lat przy wykorzystaniu wszystkich środków inwestycyjnych budżetu,
      – poprzednia władza nie myślała o budżecie obywatelskim,
      – budżet obywatelski to nie polityka, ale konieczność artykułowana przez mieszkańców,
      – przyszły budżet będzie znacznie niższy i podzielony na mniej zadań niż obecny,
      – charakter obecnego budżetu był wynikiem oczekiwań mieszkańców wsi,
      – harmonogram inwestycji, a właściwie tzw. ranking dróg w Gminie jest tworzony i dotrzymamy obietnicy gdyż uważamy – inaczej niż Pan to tutaj zaznacza, że jest on konieczny dla prawidłowego funkcjonowania zadań inwestycyjnych drogowych,
      – zakończą się inwestycje kubaturowe, wówczas znaczne środki popłyną na budowę i na inne zadania komunalne.

      • „– harmonogram inwestycji, a właściwie tzw. ranking dróg w Gminie jest tworzony i dotrzymamy obietnicy gdyż uważamy – inaczej niż Pan to tutaj zaznacza, że jest on konieczny dla prawidłowego funkcjonowania zadań inwestycyjnych drogowych”

        Tego właśnie się obawiałem – zamiast harmonogramu inwestycji, proponuje Pan ranking dróg i jak od dawna się domyślam, ma to być „prezent” dla kolejnej ekipy rządzącej Gminą.
        I jeszcze jedno, w mojej ocenie manipulacja ze strony Pana Burmistrza – 180 km dróg na 25 lat… Panie Burmistrzu obaj dobrze wiemy, że nie jest realne aby utwardzić i odwodnić wszystkie drogi gminne, wielu mieszkańców liczy, że ich drogi zostaną choćby wytłuczniowane aby nie topili się w błocie i te inwestycje można przeprowadzać zdecydowanym i szybki ruchem. Gdyby był plan inwestycyjny i pan X z ulicy Y zobaczyłby, że w tym roku jego ulica będzie tłuczniowana a za 12 lat położona kostka lub asfalt, to proszę mi wierzyć, wiele mniej krytyki spadło by na nas.
        Proszę się nie dziwić frustracji mieszkańców a zwłaszcza tych zza Warty, że kiedy słyszą o pomyśle basenu to mają w głowie pewne wyobrażenie a Pan podał tutaj liczby które mówią, że basen = 20 lat inwestycji za Wartą.

        • Szanowny Panie Radny.
          Pana wypowiedziami kierują emocje. Od dawna mówimy o rankingu dróg, który w istocie jest harmonogramem ich wykonania na terenie gminy. Nie jest istotna nazwa, ale to, że taki zbiór ma powstać i że jest potrzebny. Faktycznie taki harmonogram powstaje. Ponadto obawia się Pan, że nasz ranking (harmonogram) nie jest tym, czym być powinien i następnie mówiPan dokładnie o tym samym o czym my mówimy od początku kadencji. Proszę uważnie czytać swoje wypowiedzi. Nie jest Pan w stanie stworzyć harmonogram dla wszystkich inwestycji i nie jest to kwestia wygody. Można umieścić kilka wiodących inwestycji niedrogowych w tzw. harmonogramie. Inne będą się wpasowywały w WPF i to przy założeniu, ze uda się ten dokument utrzymać bez zmian.
          Panie Radny. Przewrotnie zobrazowanie faktu nazywa Pan manipulacją. To (jakby powiedział pan Radny Michał Kleiber) tylko liczby, a one nie kłamią. Proszę mi zatem udowodnić, że posługując się tymi liczbami kłamię. Podałem liczby prawdziwe dla „Zawarcia” i ich nie ukrywam, ale dopowiedziałem, że będą realizowane inwestycje na tym terenie, które pochłoną tym razem miliony. Rozpoczynamy te wydatki w tym roku zgodnie z planem, który posiadamy od 2015 roku.

      • A czymże jest jeżeli nie luksusem w gminie bez kanalizacji, chodników i dróg i przyzwoitego budynku URZĘDU MIASTA I GMINY? To jest luksus za cudzą kasę. Jasne basen pod warunkiem, że sam poniesie koszty utrzymania i spłaci kredyt. Czyli konkretna cena i określenie w jakim czasie zacznie przynosić zysk!!!!!

  7. @Pani Alino, podtrzymuję co napisałem wcześniej. Zmienię zdanie co do pływalni, jeśli Burmistrz zrezygnuje z budżetu obywatelskiego w obecnej postaci oraz przedstawi alternatywę inwestycyjną dla pływalnianych środków finansowych (np. most łączący wodociągi z ul. Mocka, długa droga/chodnik np. Rogalin/Rogalinek, itp.).
    Inwestycja ale konkretna (nie rozmyte 10 mln po całej gminie).
    Proszę spojrzeć na liczby z budżetu.
    Mamy sieć małych, wiejskich szkół, w których utrzymanie ucznia kosztuje 2x więcej niż w dużych szkołach miejskich (mimo większej subwencji dla uczniów z obszarów wiejskich). Te koszty solidarnie ponosimy, bez względu na miejsce zamieszkania.
    Budżet obywatelski w obecnej formie przyjmuje większą stawkę kwotową na jednego mieszkańca wsi niż miasta (a podatki płacimy równe, pomijając KRUS). Tutaj również preferowane są wsie.
    Na koniec z głowy kilka liczb z inwestycji 2017. SP Czapury, SP Krosinko, SP Krosno (szkoła mimo położenia ma służyć w większości dzieciom wiejskim) – razem ok. 12-13 mln (ponad 50 % budżetu).
    W związku z wyższym kosztami edukacji na wsiach, wyższym stawkami w budżecie obywatelskim dla mieszkańców wsi oraz wartości inwestycji na obszarach wiejskich, trudno wyciągnąć wniosek, że wsie są dla burmistrzów i radnych tematem drugorzędnym.
    Przytoczone przykłady mówią co innego.
    Jeśli gdziekolwiek w moich wypowiedziać poczuła się Pan dotknięta, to przepraszam, nie to było moim celem. Staram się dyskusję opierać o konkretne argumenty, a nie ogólniki.
    Proszę spojrzeć na liczby u góry, wsie nie są pozostawione same sobie.

    • Panie Michale zgadzam się w wielu kwestiach. Dokładnie analizuję zarówno plany budżetowe Gminy jak i wykonanie, plany inwestycyjne głównie 5 letnie i programy rozwoju. Też uważam, że nie stać nas na budżet obywatelski przynajmniej w takiej formie. W tej chwili mogą sobie na to pozwolić wg mnie tylko duże miasta. Martwi mnie brak pomysłów na zarabianie przez Gminę środków finansowych. Grunty do sprzedaży to ograniczony zasób i zaraz się skończy. To akurat był najłatwiejszy sposób pozyskania środków. Ale uzyskane pieniądze powinny być zainwestowane w coś co pozwoli na zarabianie. Inaczej zapomnijmy o rozwoju, a nawet o odtworzeniu majątku. Żadna gmina nie utrzyma się wyłącznie z podatków. Bez dróg, transportu, komunikacji nie ma szans na pozyskanie inwestorów bo niby co ich ma przyciągnąć jak nawet nie dojadą tutaj ?
      Podoba mi się pomysł z drezyną (Stingerxa). Ogłośmy konkurs na pomysły na inwestycje, na sposoby ożywienia gminy. Na pewno znajdzie się wiele ciekawych propozycji. Wielu mieszkańców jest aktywnych, zależy im na lokalnym rozwoju o czym świadczy to forum. Może trzeba zaprosić do wspólnego działania ?
      W Rogalinku np jest mieszkaniec, który ma przebogate zbiory dotyczące historii drukarstwa.Może podzieliłby się i utworzyć jakiś ciekawy punkt z historią drukarstwa na ty. Może znależć jakąś dobrze zachowany budynek „olendrów” z „infrastrukturą typu ziemianki”, odremontować, wyposażyć stare rzeczy, Fotografie, ich przepisy kucharskie, stroje itd. Nie urodziłam się tutaj, ale od czasu jak mieszkam spotykam fascynujących ludzi kochających to miejsce.

    • Kolego Radny Michale,
      ze strony zawarcia, inwestycje w Krosno czy nawet Krosinko to cały czas inwestycje dla Mosiny. Inwestycje z których raczej wątpliwe abyśmy na zawarciu skorzystali a z których z pewnością skorzystają mieszkańcy Mosiny.
      A wsie są tematem drugorzędnym – Mosina będzie miała drugą Halę widowiskowo sportową i basen a Rogalin, Świątniki, Radzewice i Mieczewo nawet sali gimnastycznej w szkole nie mają.

      • Cieszę się, że Romek tutaj zawitał, głos rozsądku.
        Czy to jest wina Mosiny, że Krosinko i Krosno sąsiadują z miastem „przez miedzę” ? I tym samym inwestycje w Krośnie i Krosinku winny być okrojone ?
        Krosinko, szkoła wiejska, Czapury (zawarcie) również, Krosno – z założenia wiejska, dyskusyjna jest lokalizacja szkoły w mieście (ale trzeba spojrzeć komu służy ta szkoła).
        Zgadzam sie z Tobą w 100 % w sprawie obwodnicy Mosiny i ul. Mocka, jak również co do BO w obecnej formie (choć nie pamiętam jak głosowałeś :):).
        Fakt jest taki, że w takim miejsu jak ogólnodostępny czasmosiny powinni aktywnie wypowiadać się wszyscy radni ! Wypowiadać się i brać na klatę swoje decyzje (a jak z tym jest to jako członek komisji statutowej przekonałeś się).
        Na koniec „Rogalin, Świątniki, Radzewice i Mieczewo nawet sali gimnastycznej w szkole nie mają” – też się zgadzam, ale jako Przew. Komisji Edukacji, znasz wszystkie liczby (zawsze jesteś wzorowo przygotowany do tematu) i wiesz dobrze, że stan zaplecza edukacyjnego to niestety pokłosie ilości szkół, a co za tym idzie b. wysokich kosztów utrzymania per capita w małych szkołach.
        Gdyby Mosina kiedyś zbudowała sensowną sieć szkół, wspartą dobrą komunikacją miejską, to na te hale sportowe na wsiach moglibyśmy liczyć.
        Podsumowując ostatnie dwa lata również jestem rozczarowany (niestety również nami, w sensie radą).

  8. Zgodzę się z Burmistrzem, że te ponad dwa lata pod względem inwestycji są dość ciekawe. Rozbudowa szkoły w Krosinku, absolutna konieczność i nie ma zmiłuj się. Ubolewam tylko, że tak niewielki obiekt powstaje. Budowa hali na Krasickiego to wymóg cywilizacyjny i konieczność edukacyjna. Basen drodzy państwo, priorytetem nie jest. Mamy baseny w okolicznych gminach, ale te gminy, również miały po kilkanaście kilometrów do innych gmin z basenami, a mimo to zdecydowały się na ich budowę. Nie zapominajmy, że krytykowaliśmy Zofię Springer za to, że przez 3 kadencje basenu nie wybudowała, że były tylko obietnice i przewalona działka pod takową inwestycję. Nie zapominajmy, że obecna władza miała w programie wyborczym obietnicę budowy basenu.Program ten wybrała zdecydowana większość mieszkańców. Nie zapominajmy,że prawie wszyscy radni byli za budową, co potwierdzają głosowania na poszczególnych etapach. Od dwudziestu lat mówi się o basenie. Przestańmy wreszcie gadać, tylko wybudujmy go. Jedyne co teraz możemy zrobić, to podjąć działania i starania, aby basen i koszty z nim związane były optymalne, aby obiekt nie był nadmierną przechowalnią dla bezrobotnych kolegów i członków rodzin decydentów, a zarządzanie i organizacja obiektu była sprawna i przynosząca optymalne korzyści.

    • A ja pozwolę się z Panem nie zgodzić. Godzi się Pan na równie kosztowną inwestycję jak budowa hali sportowo-widowiskowej uznając to za wymóg cywilizacyjny. taka hala powstała w Stęszewie i powstanie w Puszczykowie. My posiadamy już jedną halę, co prawda o znacznie mniejszych wymiarach. Jeśli godzimy się na powstanie takiego obiektu przy tak dużym ich nasyceniu, to tym bardziej taka decyzja musi dotyczyć krytej pływalni w zespole ze skatepark’iem, strzelnicą i obiektami do odnowy biologicznej. To jest dopiero wymóg cywilizacyjny. Popatrzmy na nasycenie Gminy obiektami sportowymi odkrytymi. Widzimy je wszędzie i wciąż powstają. To dobrze, ale na żadnym z nich nie nauczymy się pływać i nie przeprowadzimy rehabilitacji osób z niepełnosprawnościami wymagających ćwiczeń w wodzie itd. Sądzi Pan, ze utrzymanie tak dużych hal (ponad 3500 m2) jest tanie? To potężna kubatura wymagająca ogrzania, wymiany powietrza, oświetlenia, dostarczenia wody, odbioru ścieków, dostarczenia gazu, utrzymania infrastruktury teleinformatycznej i wreszcie remontów i konserwacji. Wszystko na skalę znacznie większą niż kryta pływalnia. Na każdej z budów jestem każdego tygodnia. Bywam na Radach Budowy, dyskutuję z wykonawcami oraz inspektorami. Rozmawiamy także o kosztach eksploatacji obiektów. Jakoś Pana tam jeszcze nie spotkałem, a przecież prowadzi Pan merytoryczne dyskusje na powyższe tematy.
      Powiem jasno.
      Dla pewnej grupy osób w Gminie kryta Kryta Pływalnia z obiektami towarzyszącymi (niesłusznie nazywana tylko basenem) ma znaczenie wyłącznie polityczne.
      Panie Radny Kasprowicz.
      Poświęcamy wiele czasu i wysiłku na analizę kosztów utrzymania obiektu, który niepotrzebnie wywołuje tyle emocji. Rozmawiamy z zarządcami takich obiektów, uściślamy cały czas koncepcję proponowanych rozwiązań pod tym właśnie względem, rozważamy wiele możliwych rozwiązań na przyszłość.
      Rozpoczynając zarządzanie Gminą uznałem, że nie ma odwrotu od rozbudowy szkół w Czapurach i Krosinku. Koncepcje przygotowane przez naszych poprzedników uznałem za wielkie dobrodziejstwo, przyspieszające realizację tego zadania. Przypomnę także, że był znaczny opór dużej części Radnych w związku z możliwością rozbudowy szkoły w Krosinku. Jeszcze niedawno opór ten był widoczny. Wszystko uległo diametralnej zmianie, kiedy pojawiło się widmo (obecnie to już fakt) reformy naszego systemu edukacji. Mam wielka satysfakcję, że wówczas nie uległem tym naciskom i cieszę się, że dzisiaj ci Radni nie kwestionują tych naszych decyzji.
      Powiem jasno.
      Dzisiaj jest to nasz wspólny sukces i cieszmy się tym dbając jednocześnie o to, by takich sukcesów było więcej. Nie mieszajmy polityki do obszarów, które wymagają myślenia pragmatycznego.
      Panie Radny Kasprowicz.
      Jak nigdy dotąd w historii samorządu mosińskiego, posiadamy Radę i Radnych wykazujących wyjątkowo wysoką zgodność w podejmowanych decyzjach.To wspaniały dorobek ludzi, dla których chęć zmiany była wyzwaniem do jej zrealizowania nie tylko w słowach.

      • Panie Burmistrzu, mówiąc o hali na Krasickiego, jak wyobraża Pan sobie w dłuższej perspektywie taką szkołę bez sali gimnastycznej. ? Oczywiście można dyskutować o skali obiektu. Co do kosztów eksploatacji obiektów kubaturowych, to mamy XXI wiek i szereg nowoczesnych rozwiązań technicznych, które pozwalają na oszczędzanie energii, pozyskiwanie i jej gromadzenie. Rozwiązania te są ciekawie dofinansowywane przez rożnego typu instytucje. Nie wiem czy i jakie rozwiązania tego typu zostały zaprojektowane w hali na Krasickiego a jakie będą zastosowane przy kompleksie rekreacyjno- sportowym przy Strzeleckiej.Sugeruje mi Pan nieuczestniczenie w rozmowach o kosztach inwestycji. Ciekawe kiedy i z kim miałbym o nich rozmawiać? Może błędem było z mojej strony, że od początki kadencji nie wszedłem w skład komisji inwestycji. Jednak widząc co się dzieje, naprawiłem swój błąd i wstąpiłem do komisji.
        Czy ja słusznie odnoszę wrażenie Panie Burmistrzu, że jest Pan sceptyczny wobec „basenu” i hali sportowej? Nie wiem skąd powziął Pan informację, że część radnych była przeciwko rozbudowie szkoły w Krosinku. Która to część radnych była przeciwko, mógłby Pan powiedzieć?

        • Panie Radny.
          Nie wyobrażałem sobie szkoły bez hali i dlatego ta hala tak szybko rośnie. Panie Radny, nie jestem sceptyczny wobec hali jak i pływalni. Nie jestem sceptyczny wobec rozbudowy szkół. Nie zapominam o drogach, przeprawach przez Kanał Mosiński, czy Wartę w Czapurach. Dbam o to by inwestycje były realizowane od początku roku. Proszę pamiętać o tym, że dwa lata, które minęły należą do początkowych lat kadencji. Nie dostaliśmy czasu na rozbieg.
          Od początku realizujemy zadania inwestycyjne. W sumie dobrze, że będzie Pan w komisji inwestycji.

    • Jasne, zadłużyć gminę i przy następnych wyborach wyrzucić radę w tym Pana i zarząd gminy. Szkoda, że nie zrezygnuje Pan i inni z diet, a Ci co chcą budowy basenu zamiast chodników i dróg i innej infrastruktury kosztem zadłużenia gminy i kosztem innych mieszkańców- podatników niech złożą się przynajmniej na koszty. Oby Was nie spotkała sytuacja taka jak jest w niektórych gminach, o których dziś piszą w internecie.

      • @baba jaga. To nie moja wina, że demokracja jest ustawiona tak w Polsce, że muszą być radni w tak dużej liczbie(osobiście się z tym nie zgadzam). Nie moja wina też, że prawo ustalone jest takie, że radny nie może zrezygnować z diety i musi ją pobierać. Mówiłem o tym nieraz i nie dwa, że jeśli systemowo wszyscy radni oraz burmistrzowie przeznaczą diety i wypłaty na cel społeczny, to i ja to zrobię. Poza tym, nie wyobrażam sobie babo jago, abyś ty spędzała dziesiątki godzin miesięcznie za złotówkę. Basen jest inwestycją nie tylko w rozumieniu obiektu, ale w korzyści inne, jak zdrowie, integracja, sport, zabawa itd. Gmina wydaja kasę na inne rzeczy( mniej lub bardziej potrzebne), które akceptuje większość radnych i społeczeństwa i jakoś nie protestujesz. Od tych-pobocznych wydatków nie przybywa dróg i chodników, rur kanalizacyjnych… i jakoś o tym dziwnie nie mówisz/piszesz. Zastanów się za co i ile płaci gmina, przeanalizuj budżet, a potem możemy rozmawiać, co jest potrzebne, a co nie.

        • Trochę inaczej rozumiem wypowiedzi antybasenowe jak Panowie Radni. Bo dla mnie z tych wypowiedzi( i takie też jest moje zdanie) wynika, że generalnie nie neguje się całej działalności inwestycyjnej Gminy (szkoły, hala sportowa itd). Natomiast basen to jakby jeden krok za daleko.Jest wiele różnych marzeń i oczekiwań dlatego oczekiwana jest też dywersyfikacja wydatków pod wzg.przedmiotu i lokalizacji. A to wynika z rodzaju niezaspokojonych potrzeb na danym terenie.Sama walczę o dobrą komunikację z Poznaniem bo dla mnie ważniejsze jest zarobić na utrzymanie niż iść na basen. Czy fakt, że zarabia się w Poznaniu oznacza wg Panów Radnych, że mam się przenieść do Poznania i problem w Gminie zniknie ? To po co te apele o przemeldowanie się ? To dlaczego basen jest argumentem na ściągniecie nowych mieszkańców przecież oni też będą w dużej części pracować poza Mosiną ( w Mosinie miejsc pracy lawinowo przecież nie przybywa). Skąd wynika słabość wsi. Z prostej zasady urbanizacji,że na wsi przy jednej ulicy zawsze mieszka mniej mieszkańców niż w miasteczku. Bo ulice krótkie, bo domy jednorodzinne, bo to po prostu nie bloki.Przyjmując rozumowanie Radnego nie warto nić robić bo to garstka ludzi. Jeżeli chcą mieć chodnik niech przeprowadzą się do miasta przecież nich ich nie zmuszał do wyboru wsi. Aż przychodzi mi na myśl jeżeli ktoś wybrał Mosinę za miejsce zamieszkania wiedział że tam przecież nie ma basenu to skąd takie oczekiwania.
          Panowie Radni jesteście włodarzami Gminy. Więcej zrozumienia dla całej społeczności lokalnej. Dla ludzi,którzy mają problemy z dojazdem do pracy, którzy pokonują kilometry aby uzyskać pomoc lekarską bo dojechać nie ma czym, którzy drżą o dzieci wracające zimą pieszo z Puszczykowa na Zawarcie po ciemku, bez chodnika, ruchliwą trasą w lesie. Właściwie to przepraszam że wybrałam Waszą gminę i robię kłopot. Zrozumiałam. Czas się wymeldować.

          • Pani Alino, wnioski jakie Pani wyciągnęła z mojej wypowiedzi są zupełnie błędne. Mieszkanie na wsi, czy w mieście niesie za sobą szereg konkretnych wad i zalet.
            Ni mniej, ni więcej. Dla mnie każdy mieszkaniec, to człowiek. Bez względu na pochodzenie, miejsce zamieszkania, czy kolor skóry.

          • Zgadzam się…wielokrotnie komentując sprawy basenu zwracałem uwagę, że ta inwestycja nie stanowi pierwszej potrzeby dla mieszkańca, czego nie można powiedzieć o szkołach (nie może być tak, że dzieciaki chodzą do przepełnionych szkół na 2-3 zmiany) czy hali sportowej (nie może być tak, że dzieciaki ćwiczą na korytarzach). Tak jak pisze p. Alina – BASEN TO O JEDEN KROK ZA DALEKO.
            Pan Mieloch twierdzi, że basen przyciągnie nowych mieszkańców..czy tego rodzaju stwierdzenia są podparte jakimiś analizami, opracowaniami, danymi? Poza tym, czy aby na pewno zależy nam na kolejnych mieszkańcach? Nowi mieszkańcy to nowe osiedla, nowe drogi czekające na utwardzenie itd itp. Uważam, że Gmina powinna odchodzić od lawinowo wydawanych zgód na kolejne inwestycje deweloperskie. Tak jak pisze p. Alina, nowi mieszkańcy i tak w większości będą pracować w Poznaniu i od Gminy oczekiwać będą sprawnej komunikacji do swojego miejsca pracy, ale też i sprawnej komunikacji w mieście – rozładowanie korków.
            W swoich wcześniejszych wypowiedziach Pan Burmistrz wykazywał, ile to jest na terenie Gminy kilometrów dróg gruntowych…i żeby ten stan rzeczy naprawić należałoby przez 25 lat inwestować tylko w drogi…a czy Pan Burmistrz dysponuje danymi jak w ujęciu %-wym wygląda ta sprawa? tzn. ile % ogółu dróg w Gminie jest gruntowych i jak to się ma do innych gmin powiatu czy nawet województwa? Bo jeśli znacząco odstajemy od średniej no to niestety, trzeba w te drogi inwestować, żeby chociaż do tej średniej dociągnąć….i to zarówno z perspektywy mniejszych miejscowości w gminie (drogi lokalne, osiedlowe itd.) ale i z perspektywy samej Mosiny (obwodnica od strony Puszczykowa do drogi 431).
            A jeśli nie chcemy wszystkiego inwestować „w asfalt”, jak pisał Pan Michał Kleiber, to może warto zainwestować też w infrastrukturę turystyczną, która przyciągnie w weekendy od wczesnej wiosny do późnej jesieni poznaniaków i nie tylko, mamy ogromny potencjał w postaci góry pożegowskiej…gdyby stworzyć dobry dojazd (droga i ścieżka rowerowa)do wieży widokowej, gdyby w jej pobliżu wybudować fajny, duży plac zabaw i inne tego typu atrakcje da dzieciaków i dorosłych, doinwestowanie inicjatywy (lub stworzenie własnej) „Mosińska Kolej Drezynowa” z trasą do Osowej Góry, z odnowieniem przystanków (przy Kołłątaja) – byłaby to fajna trakcja, wokół której można budować potencjał turystyczny i z tego czerpać jakieś zyski…

              • W tym wypadku proszę zapytać burmistrzów. Rada Miejska nie wydaje WZ- tów. W kwestiach urbanizacji w zasadzie nie ma nic do powiedzenia (za wyjątkiem mpzp).
                Musimy pamiętać, że Rada Miejska i Burmistrz to dwa odrębne organy.
                Radni mają kontrolować pracę burmistrzów. Fakt, że część radnych stoi w głosowania ramię w ramię z burmistrzem, to temat na oddzielną rozmowę.
                Proszę zrozumieć, że rada składa się z 21 różnych charakterów i owszem należy ją traktować jako całość, ale z osobna każdemu radnemu łatki nie powinno się przypinać.

  9. Panie burmistrzu fakt postawienia basenu nie oznacza „0” przypadków śmiertelnych związanych z letnimi kąpielami.
    Ba mógłbym postawić tezę wręcz przeciwną – ci co basenie nauczą się niby pływać będą mieli więcej odwagi by wejść do wody i być może szarżować na gliniankach czy w góreckim (tak pływają tam latem).
    Większość głosów antypływalniowych nie neguje dobrodziejstw nauki pływania lecz kosztów funkcjonowania tego obiektu. Pływalnie wielkokubaturowe nie są obiektami mogącymi się samofinansować.
    Czy ktoś z gminy rozmawiał np. z właścicielami basenu w Dymaczewie przy hotelu (basenu nie widziałem, nie byłem) ile ich basen mógłby obsłuzyć dzieci w tygodniu szkolnym ?
    Czy właśnie obiekty małokubaturowe nie rozwiązały by problemu nauki pływania w ramach szkół. Moja córka uczy się w basenie na fali w Luboniu – wielkość obiektu zupełnie do tego wystarcza. Oczywiście bez samochodu ani rusz…bo jak funkcjonuje linia 651 tudzież kolej w niedziele wszyscy doskonale wiedzą.
    Koszt roczny utrzymania planowanego basenu – na ile kursów autobusowych dziennie by starczył an trasie Mosina – Plac Bernandyński ?

    • Sam pisze Pan, „ci co basenie nauczą się niby pływać będą mieli więcej odwagi by wejść do wody…” . Podobnie można by napisać o potencjalnych kierowcach, którzy przecież uzyskali prawo jazdy na określonych zasadach. Mimo, ze tak się stało, to istnieją kierowcy, którzy nie przestrzegają przepisów jak i tacy, którzy giną w wypadkach samochodowych spowodowanych przez zbyt małe umiejętności. Z Pana tezą nie zgodzi się nikt, kto poważnie zajmuje się tą problematyką.

      • Szkoda że Pan Panie Burmistrzu nie zrozumiał mojej wypowiedzi.
        Otóż moja teza jak i Pańska o wpływie basenu na ilość topielców, czy tez Pana zastępcy o basenie jako czynniku zachęcającym do zamieszkania w gminie są tylko tezami…nie podpartymi żadną argumentacją opartą na dowodach. Są tyle samo warte i tak samo abstrakcyjne….proszę podać mi opracowania na ten temat „tych którzy poważnie zajmują się ta problematyką”. Tylko że ja od kogoś kto zdecydował się być burmistrzem (niestety na niego zagłosowałem) oczekiwał bym wypowiedzi merytorycznych opartych na danych, badaniach, opracowaniach eksperckich itp itd.
        Dziś pewnik jest jeden pływalnia w Mosinie będzie obiektem generującym wysokie coroczne koszty dla budżetu niebogatej gminy. Jej wielkość nie wpłynie na jej popularność (wpływy, ilość korzystających) bo tak naprawdę jesteśmy zbyt blisko Poznania i term nie przebijemy. A zwykłych dużych pływalni w okolicy bez liku (Kórnik, Koziegłowy,Swarzędz, Tarnowo) wiec stamtąd mieszkańcy tu nie przyjadą. Ta teza jest 100% poparta dowodami – żaden inwestor prywatny nie inwestuje w Polsce w tego typu przedsięwzięcia z uwagi na niemożliwosć zbilansowania się inwestycji. Ba Panowie burmistrzowie nie wypowiadają się jak pływalnia ma być dostępna dla mieszkańców okolicznych miejscowości – skoro nie ma na terenie gminy sprawnego systemu transportu publicznego. Czapurzanin wsiadając w auto wybierze Mosine czy Maltę – pytanie chyba czysto retoryczne.
        Jedynie Pani Kaptur przedstawia tu szacunki kosztowe – ja ciągle zadaje pytanie po ilu latach ten obiekt będzie wymagał gruntownego remontu – przewiduje że w którymś roku do owych 600 tysięcy dojdzie pewnie skromny milionik na taki remont.
        Igrzyska dla mas zamiast chleba….

    • Przepraszam, może warto skwitować to w ten sposób, po co komunikacja? Brak nawet możliwości po godz 23-ej dostać się do lekarza, bo nie ma czym, trzeba szukać kogoś co zawiezie (nie wszyscy mają prawo jazdy i samochód), pytanie, kto będzie czekał np: na SOR kilka godzin a z pacjent będzie mógł wrócić. Najpilniejsza sprawa tylko basen!Gmina pieniądzem stoi, reszta ?????

    • Warto rozważyć i taki pomysł. Sprawa przyszłego Budżetu Obywatelskiego musi być poddana dyskusji społecznej skoro społeczeństwo Mosiny ma być beneficjentem tego budżetu. Obecny jego kształt był wynikiem wniosków płynących głównie ze środowisk wiejskich, które nie były dostatecznie dofinansowane w zakresie małych inwestycji przez ostatnich dwadzieścia lat. Nie będziemy się upierali przy dotychczasowej formie. Popatrzymy na inne gminy oraz wysłuchamy Państwa głosów także wyrażonych przez Radnych naszej Gminy.

  10. Skoro stać radnych na gest w postaci pseudo budżetu obywatelskiego (rozdrobniony po całej gminie)- 1,2 mln/rok, to znaczy, że można szukać i znaleźć środki po stronie wydatków.
    Drugi 1 mln, to nieustannie krytykowana straż miejska.
    Razem 2,2 mln/rok.
    Ciekawe, jest, że nikt nie kwestionuje np. budowy szkół na wsiach, choć z kosztów utrzymania placówek wynika, że duża szkoła, to koszt 500 PLN/dziecko na miesiąc, a małe placówki np. 1300 PLN/dziecko.
    Kierując się ekonomią, to koszty stałe szkoły są na pewnym poziomie, można przecieć wprowadzić pełną dwuzmianowość, nie inwestować w szkoły. Można ? Można !
    Tyle, że je rozbudowujemy…. Po co ? (Ekonomia mówie stanowczo nie ), rozbudowujemy, bo szanujemy potrzeby rodziców i dzieci, bo chcemy, żeby dzieci uczyły się w komfortowych warunkach. To chyba logiczne.
    Kierując się ekonomią, to gmina powinna zrównać z ziemią małe, szkoły, zbudować 3 molochy i zorganizować transport wiejsko-miejski.
    I tutaj moje pytanie, czy w przypadku propozycji likwidacji małych (drogich szkół) z uwagi właśnie na 3-krotnie wyższe od subwencji koszty również mieszkańcy powiedzieliby….. najważniejsze koszty, ciąć, zamykać małe szkoły ?
    Szczerze wątpię.
    We wszystkim trzeba mieć umiar i szukać kompromisu.
    Dla mnie basen ma sens, mogę rozważyć zmianę punktu widzenia, ale tylko u wyłącznie w przypadku likwidacji budżetu obywatelskiego (w obecnej formie) i propozycji konkretnej inwestycji (np. droga Mocka – Wodociągi z mostem).
    Jeśli mam zamienić basen na 20 inwestycji rozsianych w gminie, bez spójności, celu, to mówię nie.
    Gdyby kierować się tylko ekonomią, to Mosina wygladałaby tak…. miasto z uwagi na ilość mieszkańców przypadających na 1 km2 powierzchni i 1km dróg, to byłby matecznik inwestycji, szkoły, drogi, infrastruktura kulturalno-oświatowa, transport.
    ….. EKONOMIA. Zgodnie z nią, na wsie nie trafiłaby złotówka, bo ilość osób korzystających z infrastruktury osób jest zbyt mała.
    Taka jest ekonomia, nie ma litości i uczuć. Tylko i wyłącznie mamy kierować się ekonomią ? Wg mnie musi istnieć pewnego rodzaju sprawiedliwość społeczna, w której pewne koszty ponoszą wszyscy.
    Czasem wydaje mi się, że dla społeczeństwa najważniejszy jest asfalt….
    Zadałem sobie pytanie, jak zmieni się moje życie, kiedy wyasfaltowane będą wszystkie drogi w gminie. I jak się zmieni? Pewnie wcale, w najlepszym wypadku może symbolicznie. Jest szereg innych aspektów życia dla mnie o wiele ważniejszych nich 300 m drogi, szkolnictwo, kultura, sport, zdrowie, itd. itd.
    Wystarczy zadać sobie pytanie, dlaczego kierunek migracji to Poznań – Mosina, nie odwrotnie.

    • Mam taki pomysł. Jeżeli w 2018 będzie Budżet obywatelski podobny do obecnego niech Mosina, Krosno, Krosinko, gdzie powstają najbardziej kosztowne inwestycje nie uczestniczą w podziale środków. Utrzymajemy BO na Zawarciu, bo mają daleko do centrum gminy.

      • Z całym szacunkiem Panie Rafale, ale sam Pan chyba rozumie, że nie było by to sprawiedliwe. Trzy miejscowości, które Pan wskazał (także Czapury) mają swój olbrzymi wkład do budżetu Gminy głównie poprzez różne formy opodatkowanie. Przyjmiemy rozwiązania, które wspólnie wypracujemy z mieszkańcami naszej Gminy, Sołtysami i Radnymi. Powinniśmy także popatrzeć na trendy, panujące w gminach ościennych.

        • Mosina i Krosno będą miały pływalnię na miejscu, nową halę widowiskowo sportową – a Zawarcie musi dojechać. Czy w tym układzie miasto powinno jeszcze brać kasę na gadżety? Na pewno Pan pozostanie przy swoim zdaniu, ale proszę nie tracić czasu i nie odnosić się do tych moich kilku słów, mnie pan nie przekona chociaż napisze pan elaborat. Zauważyłem, że pan pozornie tylko jest zainteresowany opinią innych, w gruncie rzeczy staje pan na rzęsach, żeby ostatnie słowo należało do pana. Z takimi ludźmi dyskusja to strata czasu.

          • Pisałem o karcie mieszkańca, ale zapewne nie czytał Pan tego. Pan oczywiście może mieć odmienne zdanie. To prawo ma każdy, także ja. nie rozwija Pan swojej myśli, nie prowadzi dyskusji tylko oczekuje akceptacji. Proszę mnie przekonać do swoich racji, a wówczas zmienię zdanie.
            W ostatnim akapicie próbuje mnie Pan obrazić-niepotrzebnie. Nie znam pana, ale jako mieszkańca tej Gminy i jako człowieka szanuję. Niczego w zamian nie oczekuję od Pana.

            • Panie Burmistrzu, jaką Gmina ma koncepcję rozwoju Zawarcia ? Czy potrafi Pan podać ile środków przez okres Pana rządów poszło na Zawarcie, a ile na drugą część gminy (np do końca 2016 roku)? Nie chodzi mi o wymienienie inwestycji, ale konkretne wartości z budżetu gminy.

              • Nie mam w „głowie” szczegółowych danych dla tej części naszej Gminy. Proszę mi wybaczyć, ale nie mam dostępu do takich wyliczeń z rozbiciem na lata. Jest niedziela i siłą rzeczy nie do wszystkich zasobów mam dostęp.
                Zagreguję je na wtorek i Pani przedstawię tą samą „drogą”.
                Pozdrawiam

                • Oczywiście nie oczekuję tego na cito. To zrozumiałe.I nie musi to być na wtorek bo pracownicy też mają swoje planowane zadania. Śmiało możemy się umówić na następny tydzień.

                • 24 komentarze burmistrza w ciągu weekendu – to naprawdę robi wrażenie! Jak wrócę z Warszawy zrobię résumé, bo w komentarzach informacje ulegają rozproszeniu. Padło kilka interesujących danych, więc warto je utrwalić…
                  Pozdrawiam.

                • Dziękuję za terminową informację.Zakładam, że wydatki majątkowe równają się wydatkom inwestycyjnym. Zawarcie zamieszkuje ok. 1/3 ludności całej Gminy tj 33%.
                  Rok 2015 wydatki majątkowe Gminy Mosina 15,7 mln (uchwała z dn.30.12.2016) w tym na Zawarcie 0,6 mln daje to 3,8% udziału w wydatkach całej Gminy.
                  Rok 2016 wydatki majątkowe Gminy Mosina 19,8 mln (uchwała z dn.20.12.2016) w tym na Zawarcie 0,6 mln daje to 3% udziału w wydatkach całej Gminy.
                  A przecież takie niedofinansowanie Zawarcia ciągnie się latami.
                  Właściwie to nawet ciężko to komentować, ale w dużej mierze wyjaśnia rozczarowanie po tej stronie Warty i oczekiwania mieszkańców.
                  Jeżeli się mylę w cyfrach proszę o korektę.

                • Pani Alino, cyfry się nie mylą i pokazują faktyczny udział tej części gminy w konsumpcji gminnego budżetu. Stoimy jednak u progu działań, które uruchomią finanse także dla „Zawarcia”. Pierwsze popłyną w związku z rozbudową szkoły w Czapurach. Lada moment uruchamiamy przetarg i chcemy wykonać więcej z tego zadania, niż przewidywaliśmy. Czekamy na decyzje ANR w sprawie związanej z możliwością przejęcia zadań związanych z dostawą wody w tym rejonie. Z tym zadaniem także związane są wydatki. Czeka nas rozpoczęcie realizacji budowy sieci kanalizacji sanitarnej wsi Rogalin, Mieczewo, Świątniki, Radzewice. To bardzo duże inwestycje, które muszą być zrealizowane. Nie wspomnę o budowie oczyszczalni ścieków. Oczywiście zadanie możemy przekazać Spółce Aquanet, co jednak będzie wiązać się ze wzrostem ceny odbioru ścieków dla całej zlewni Mosińsko-Puszczykowskiej. Czeka na swoja salę gimnastyczną szkoła w Rogalinie itd.

        • Popatrzcie, „to byłoby niesprawiedliwe” w/g p. Burmistrza, jasne, ale sprawiedliwe będzie obciążenie na lata gminę budową i kosztami basenu, a co tam ci inni z okolic, który w żaden sposób z basenu nie będą korzystali. Oni mogą tonąć w błocie, chodzić niebezpieczną drogą bez chodników, mogą nawet ginąc, to Pana Burmistrza nie interesuje.

    • Rozumiem poirytowanie mieszkańców wywołane brakiem utwardzonych i bezpiecznych dróg w naszej Gminie. Rzeczywistość jest jednak bezwzględna. Mamy w naszych zasobach łącznie około 180 km dróg gruntowych oraz tłuczniowanych. W samym mieście jest ich nadal prawie 40 km. 154 km dróg z tego zbioru, to drogi gruntowe przy czym w samym tylko mieście dróg gruntowych jest ponad 29 km. Na terenach wiejskich dróg gruntowych mamy ponad 125 km, a tylko niewiele ponad 12 km dróg tłuczniowanych. Roczny koszt równania dróg tłuczniowanych i gruntowych w gminie to nieco ponad 600 tys. zł. Gdybyśmy zrezygnowali z ich równania, wówczas w ciągu 10 lat zaoszczędzimy kwotę równą 6 mln zł, za którą możemy wybudować 3 km drogi (ulicy z odwodnieniem), czyli około 1,7 % potrzeb Gminy z tego zakresu. W tym samym czasie nasze drogi, których nie równamy zaczynają przypominać poligon w Biedrusku. Gdybyśmy jednak zechcieli przeznaczyć coroczny budżet inwestycyjny (uzyskany z naszych własnych środków) na utwardzenie i odwodnienie około 180 km dróg w naszej gminie, to proces ten trwałby około 25 lat. W tym samym czasie nadal będą przybywały kolejne drogi gruntowe jako efekt kolejnych podziałów gruntów. 180 km dróg odwodnionych to koszt (łącznie z projektami) rzędu 360 mln zł. Podzielmy tak uzyskaną liczbę przez średni roczny budżet inwestycyjny (cały, dla uproszczenia w granicach około 15 mln zł). Otrzymana liczba 24 wyraża liczbę lat, podczas których nie moglibyśmy prowadzić jakiejkolwiek innej inwestycji niż drogi, odwodnienie, chodniki, ścieżki rowerowe. W tym okresie pojawiły by się kolejne kilometry dróg gruntowych, a jednocześnie nie powstała by żadna hala, żaden basen, żadna szkoła publiczna, żadne przedszkole, żadne boisko, żadna nowa lampa uliczna, żadne bezpieczne przejście dla pieszych itd. Czy rezygnacja z zespołu rekreacyjnego z pływalnią pozwoli nam na uzdrowienie powyższej sytuacji? Koszt budowy pływalni około 10 mln zł to około 5 km dróg utwardzonych i odwodnionych z minimalną dodatkową infrastrukturą. Jak to się ma do zabezpieczenia potrzeb Gminy w tym zakresie? to zaledwie niespełna 2,8 % tych potrzeb (budowa dróg, odwodnienia itd). W skali Gminy efekt niedostrzegalny, podczas gdy obecności basenu nie da się przeoczyć z wielu powodów o których tak dużo już napisano. Obawy wyrażane przez mieszkańców są także naszymi obawami, ale nie chcemy brnąć w próby rozwiązania kwadratury koła. Budujemy drogi i oświetlenie, staramy się nie zapominać o szkołach oraz obiektach sportowych. Rezygnacja z pływalni niczego nie rozwiąże poza daniem pewności, że jej nie będzie. Jej wybudowanie rozwiąże wiele problemów o charakterze społecznym o których w innych wątkach pisano także na tej stronie.
      Zgadzam się z panem Radnym Michałem Kleibrem. Problematyka z którą się mocujemy, to niemal czysta ekonomia i związany z nią efekt krótkiej kołdry od którego my mieszkańcy Gminy Mosina nie jesteśmy wolni.

      • Tylko Panie Burmistrzu nikt nie protestuje przeciwko szkołom, hali widowiskowo-sportowej. Problemem jest pływalnia. Wszystkim chodzi raczej o wypośrodkowanie potrzeb. Dla jednych szkoła, inni hala, a następni te 5 km drogi zamiast pływalni. Jak ograniczy się drastycznie inwestycje w drogi to sama pływalnia nie przyciągnie nowych mieszkańców. Dobrze Pan wie że kiedyś ktoś za drogi będzie musiał się zabrać. Bardziej spektakularna jest oczywiście pływalnia bo remont drogi przyjmuje się jako coś oczywistego.

        • W ubiegłym roku utonął człowiek na gliniankach na oczach ludzi, w dużej mierze mieszkańców naszej Gminy. Nikt nie ratował poza ochotnikiem z OSP. warto zadać sobie pytanie dlaczego. Wcześniej w Puszczykowie na Warcie utonęło dziecko i dorosła osoba idąca mu na pomoc. Dlaczego doszło do tych wypadków? warto zadawać sobie takie pytania. Czy ktoś zrobił Quiz na temat tego, ilu ludzi w Gminie potrafi pływać i w jakim stopniu opanowało tą umiejętność? Pytajmy, pytajmy, a może znajdziemy odpowiedź. A co do tych 5 km drogi, to w rzeczywistości niewiele ponad 2% całej długości dróg w naszej Gminie (jest ich łącznie ponad 230 km). Nie rezygnujemy z budowy dróg, chodników czy oświetlenia itd. Dostępne są informacje na ten temat. Długo oczekiwana pływalnia to dodatek do wszystkich tych starań, które wykonujemy.

          • Toną również ci co umieją pływać. Będzie pływalnia ludzie i tak będą chodzić na Glinianki i nad Wartę. Poza tym czy jest pływalnia czy nie zawsze część ludzi będzie umiała pływać część nie.A umiejętność pływania nie chroni często przed brawurą i głupotą (kąpiel po alkoholu, popisywanie się wśród młodzieży, skoki na głowę itd).
            Ludzie uciekają do pracy za granicę, a wraz z nimi podatki. To nie pływalnia ich powstrzyma tylko szersza perspektywa rozwoju lokalnego.

          • Szanowny Panie Burmistrzu,
            bardzo mnie cieszy, że dyskutuje Pan w tym miejscu z mieszkańcami o ważnych sprawach. Decyzja o pływalni zapadła i trochę to niepoważnie wygląda, że Pan w tej chwili zadaje mi (a może mieszkańcom?) pytanie:
            Czy ktoś zrobił Quiz na temat tego, ilu ludzi w Gminie potrafi pływać i w jakim stopniu opanowało tą umiejętność? Pytajmy, pytajmy, a może znajdziemy odpowiedź.
            To ja w tym miejscu Pana pytam, czy przystępując do tak poważnej inwestycji przeprowadził Pan badanie ilu uczniów umie pływać i w jakim stopniu, ilu uczniów korzysta obecnie z pływalni, itp.
            Czy takie badania zostały przeprowadzone w szkołach? Jeśli tak, to jakie są wyniki?

            PS
            14 marca ubiegłego roku złożyłam wniosek o umieszczanie na stronie internetowej gminy ankiet badających opinie mieszkańców dotyczące ważnych spraw.
            http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja_2014-2018/wnioski/wniosek355.pdf>
            Przez rok nie otrzymałam odpowiedzi i nic mi nie wiadomo, żeby przeprowadzono jakąkolwiek ankietę, dlatego cieszę się, że zapoznaje się Pan z przemyśleniami i pomysłami zgłaszanymi na tym portalu.

            • Szanowna Pani Przewodnicząca.
              Nie jest to pytanie skierowane do Pani i niepotrzebnie się Pani irytuje. To pytanie jest skierowane do nas wszystkich i to tylko z tego powodu, że na dobrą sprawę nie prowadzi się takich statystyk w naszym kraju – zapewne także w gminach, także dotyczy to naszej. Jakieś próby prowadził przed laty Nawsweek dochodząc do wniosku, iż zaledwie 60% Polaków posiadło umiejętność pływania. Trenerzy sztuki pływania są jednak zdecydowanie odmiennego zdania i są skłonni twierdzić, że nawet 95% Polaków pływać nie potrafi. Nie warto zastanawiać się nad tym, skąd taka różnica w ocenach, ale odsetek osób posiadających umiejętność pływania w krajach zachodnich jest zdecydowanie wyższa niż w Polsce.
              Szanowna Pani Przewodnicząca.
              Nie ma takich badań, bo nikogo nie zajmuje ten temat dostatecznie poważnie. W skali kraju jest około 800 pływalni krytych różnej klasy. Myślę, ze statystyki o jakich mówimy pojawiają się w tych właśnie miejscach. Dlatego skłonny jestem dawać wiarę trenerom, którzy mają okazję do dokonania takiej oceny. Wszelako to oni (podobnie jak pedagog w procesie edukacji ucznia) są w stanie dokonywać takich ocen.
              Pisze Pani:
              „Dlaczego Pan sądzi, że to ktoś inny, a nie burmistrz powinien takie badania przeprowadzać?”
              Napisałem w tekście powyżej:
              „Czy ktoś zrobił Quiz na temat tego, ilu ludzi w Gminie potrafi pływać i w jakim stopniu opanowało tą umiejętność? Pytajmy, pytajmy, a może znajdziemy odpowiedź”
              Nie widzę tam stwierdzeń, jakie Pani była uprzejma wysnuć na podstawie tekstu, który napisałem. Ten tekst to proste pytanie do nas wszystkich odpowiedzialnych za edukację naszych dzieci i naszej młodzieży, także w kwestii umiejętności pływania. Czując się odpowiedzialnymi za powszechną edukację dzieci i młodzieży nie czynimy z tego sprawy politycznej i nie nawołujemy do wstrzymania się przed budową lub rozbudową placówek edukacyjnych. Nie sięgamy po argumenty ekonomiczne wiedząc, że nic nie jest w stanie równać się wydatkami związanymi z edukacją. Jeszcze do niedawna prawie połowa naszego budżetu trafiała do tego obszaru. Obecne statystyki te obniżone są przez udział w budżecie środków pochodzących z programu 500+.
              Mówiąc w sposób jaśniejszy, nie rezygnujemy z budujemy szkół tylko dlatego, że część uczniów nie osiągnie założonych progów wyznaczonych przez system edukacyjny, a wyłożone środki miały by być traktowane w kategoriach straty. Proszę mi pokazać finansową stopę zwrotu z inwestowania w procesy edukacyjne. Istnieją kategorie społeczne zysku nieprzeliczalne wprost na finanse i takim zyskiem są korzyści wynikające z procesów edukacyjnych.
              Szanowna Pani Przewodnicząca.
              Nie ma najmniejszych wątpliwości, że nauka pływania organizowana dla dzieci i młodzieży jest usługą edukacyjną. To rodzi określone konsekwencje. Musimy pamiętać także o tym, że na taki obiekt czekają także inne grupy społeczne w tym osoby niepełnosprawne, osoby po urazach aparatu ruchu, osoby w podeszłym wieku oraz wszyscy, dla których ruch jest sposobem na życie. Lista potencjalnych beneficjentów obiektu basenowego jest listą otwartą.
              Zmierzamy w kierunku dużych ulg w gminnej komunikacji autobusowej, a nawet myślimy o komunikacji darmowej dla osób zameldowanych na terenie naszej gminy. Nie oznacza to wszelako, że ten rodzaj komunikacji jest bezkosztowy tym bardziej, że będziemy starali się o transport ekologiczny (autobusy z napędem hybrydowym). Po prostu, w tej formie chcemy zwrócić naszym mieszkańcom część ich podatku, złożonego do wspólnej gminnej kasy.
              Zadań, gdzie stopą zwrotu nie są zyski wyrażone w pieniądzu jest więcej, ale nie oznacza to, że z nich rezygnujemy z tego właśnie powodu.

              • No to trochę liczb w sprawie nauki pływania. Nie ujmuję w liczbach szkół Mosinskich. W gminie jest 7 szkół podstawowych oraz 3 gimnazja. Zakładam, że w każdej szkole jest po 1 klasie z każdego rocznika. Daje nam to 42 klasy w podstawówkach i 9 klas w gimnazjach razem 51 klas. W każdej klasie jest ktoś kto nie umie pływać zgodnie z szacunkami P.Burmistrza. Gdyby każda klasa chciała chociaż 1 godzinę w tygodniu być na basenie to daje 51 godzin tygodniowo czyli od pon do soboty od 8-16. Teraz jakby dodać szkoły mosińskie również po 1 klasie w roczniku to chyba wypełnia godziny funkcjonowania basenu ? Ale w szkołach jest więcej niż 1 klasa z kazdego rocznika to co z resztą ? I drugi aspekt jak Gmina planuje dowozić te klasy na basen ? Czym ? Ile to kursów ? Jakie koszty ? Czy te wydatki są ujęte już w kosztach funkcjonowania pływalni? Czy może obciążą budżet oświaty?

          • Panie burmistrzu nie tylko w gminie, ale w całej Polsce ludzie toną i tonąć będą, bo raczej w lecie nikt na krytą pływalnię nie chodzi. Tona także zimą, bo nie myślą. Może należy zbudować dlatego lodowisko?Poza tym należy przyjąć, że za koszt basenu można wybudować X km dróg czy chodników, a ile można wybudować ich jeszcze za coroczne koszty utrzymania basenu? Ile kosztuje kilometr chodnika, który jest pewnym zabezpieczeniem pieszych. Może warto także o tym pomyśleć???

          • Teraz to też toną ludzie i samochody na nieutwardzonych drogach. Przykre jest to, że Pan jako człowiek bez prawa jazdy nie wie, że w gminie po nawet niewielkich deszczach grzęzną samochody i trzeba je wyciągać traktorami, ciekawe co byłoby, gdyby miała przyjechać karetka do wypadku czy chorego i ugrzęzłaby (zaryła się) w błocie. Czyżby też basen był ważniejszy jak drogi i inne sprawy w gminie? Czas by Pan przejechał się po roztopach po terenach, którymi Pan w ramach wyborów zarządza! Wybory się zbliżają, myślę jednak, Pan nawet nie ma pojęcia czym Pan zarządza. Dodam, że nawet miasto Mosina było bardziej zadbane za p. Z.Springer, która jako kobieta- nauczyciel lepiej wywiązywała się ze swoich zadań. Buduj Pan, buduj Basen, będzie się Pan kąpał ,kosztem mieszkańców całej gminy. Po prostu więcej się spodziewałam po człowieku, który podobno legitymuje się politechnicznym wykształceniem. Taka gmina jak jej burmistrz. Szkoda.

            • Szanowna/szanowny „baba jaga”. Skąd ta wiedza, że ja, „jako człowiek bez prawa jazdy” nie wiem jakie są gminne drogi po opadach deszczu. Otóż wiem, ale zarządzam Gminą tylko 2 lata i trzy miesiące. Obejmując urząd burmistrza rozpocząłem niemal natychmiast kontynuację ważnych inwestycji w tym także drogowych. Warto się z tym zapoznać choćby po to, by uwierzyć w zmianę, która jest realizowana. Proszę pokazać mi dwa lata rządów mojej poprzedniczki (którą szanuję) w których przeprowadzono tak wiele różnorodnych inwestycji. Czekam na ten wykaz z niecierpliwością.

              • Szanowny Panie Burmistrzu, myślę, że Pan nie wie, że pierwszą potrzebą kosztem wszystkich podatników budowy basenu dla pewnego procentu mieszkańców nie jest najlepszym pomysłem, a jeżeli już to może w każdej wsi,oni też potrzebują rehabilitacji, a nie tylko Mosina. Praktycznie dojazd do Mosiny z niektórych wsi niemożliwy, ale to już nikogo nie obchodzi.Najłatwiej dojechać w soboty, niedzielę tylko dzięki „stop” z przygodnymi kierowcami. Za takie pieniądze można kupić kilka autobusów, wybudować chodniki czy inne, które służą wszystkim, a nie tylko niektórym. i spełnić podstawowe potrzeby mieszkańców. W odpowiedzi na to, że miejsce ewentualnego basenu miał być nowy UM, bo ten aktualny to już wkrótce znów będzie musiał być remontowany, a oczywista oczywistość jest, że gdyby powstał to służyłby całej społeczności. Tak na marginesie, jeżeli jedynym celem tak krótkiej działania na rzecz gminy jest basen, a nie ulżenie mieszkańcom w ich życiu, to nawet rehabilitacja im zbędna, CI mieszkańcy rehabilitują się w błocie i w pieszych wycieczkach po bagnach ulicznych. To tak w skrócie.

                • Na początku chciałbym wspomnieć, że cieszy mnie ożywiona wymiana poglądów. Chciałbym również zapytać @babę jagę o priorytety.
                  Pisze Pani :”Za takie pieniądze można kupić kilka autobusów, wybudować chodniki czy inne, które służą wszystkim, a nie tylko niektórym.”
                  Rozumiem, że uważa Pani, że lokalna droga, w Rogalinie, Czapurach, Krosinku, czy Mosinie służy wszystkim ?
                  Nie spieram się o sensowność inwestycji w drogi, bo to oczywiste, uważam jednak, że przecenia się zbawienny wpływ lokalnej drogi na życie całej społeczności (co innego nawet mała obwodnica obsługująca dziennie kilka tysięcy pojazdów).
                  Nie sądzę również, żeby sensowne było kierowanie się jedynie kryterium finansowym. Sens inwestycji jest wypadkową wielu czynników.
                  Taką drogę rozwoju (huraganowa urbanizacja) wybrała gmina naście lat wstecz. Na jednym ze spotkań z byłą burmistrz, zapytałem w kontekście gminy i osiedla nr 3, czy taki kierunek rozwoju nie doprowadzi do zapaści finansowej gminy z uwagi na to, że wpływ nowych podatków nie skompensuje potrzeb? Odpowiedź była odwrotna, więcej mieszkańców, większe wpływy, lepsza infrastruktura.
                  Minęło od tamtego spotkania chyba 6-7 lat, skutki mamy za oknem (u Pana/Pani i u mnie).
                  To banał, ale wpływ podatku dochodowego od jednego mieszkańca, to ok. 800 PLN/rok (przy populacji 30.000). Są również inne opłaty. Przyjmując, że powstaje nowa ulica na której mamy 40 domów (150 mieszkańców), to wpływ rocznie wyniesie 120.000….. Jeśli ulica ma 500 m długości, to utwardzenie jej z infrastrukturą to podatki z 12-15 lat. Tyle, że pod warunkiem, że przez te 12 lat podatki nie trafiają na inny cel. Wystarczy wziąć pod uwagę, że oświata to ok. 43 mln rocznie, OPS 10 mln, 500 + ok. 20 mln, administracja + budżet obywatelski + SM – 10 mln, inwestycje różne 15 mln, to podatek netto na inwestycje zostaje „groszowy”.
                  To tylko matematyka.
                  W związku z powyższym, huraganowa i zupełnie chaotyczna urbanizacja, wraz z zaniedbaniami w edukacji, doprowadziły do sytuacji, w której budżet inwestycyjny, to zasadniczo budżet około-oświatowy. Odwołam się do mojej poprzedniej wypowiedzi, czy powinniśmy uznać, że szkoła w Krosinku nie jest potrzebna (a dzieci zmusić do nauki dwuzmianowej ?), przecież szkoła to tylko koszt….. Uznaliśmy inaczej, podobnie w przypadku Czapur i SP Krosno (bo hala sportowa będzie również pełniła rolę edukacyjną odciążając budynek szkoły). Podobną rolę (dla szkół) mam nadzieję spełni pływalnia.
                  Na koniec, rozumiem Pani argumenty, ale trochę inaczej postrzegam rzeczywistość. Nie lepiej, ale inaczej. Gdybym z rodziną chciał mieć dostęp do kina, teatru, innej infrastruktury, to nie oczekiwałbym, że Poznań zapewni mi dojazd z domu do teatru, a przeprowadziłbym się do Poznania. Mam inne priorytety niż mieszkanie w metropolii. Osobiście chciałbym wyprowadzić się na odludzie, gdzieś w środku Kanady, zamknąć się z rodziną, odciąć od świata i tam sobie spokojnie żyć i tutaj sedno…. kompromis.
                  Taka decyzja skazałaby moje dzieci na określoną drogę życia (w odosobnieniu), a nie jestem tak bezkrytyczny, żeby wybierać dzieciom tak ekstremalną drogę. Wypracowaliśmy kompromis zostają gdzieś między lasem w Kanadzie, a metropolią, ale nigdy nie wymagałem, że Państwo zrobi coś za mnie. Od Państwa wymagam jednego, niech mi i mojej rodzinie nie przeszkadza, o resztę zadbam sam. Mam nadzieję, że zrozumie Pani moje intencje.
                  Chciałbym również zapytać Panią, skąd taki dystans, do mieszkańców Mosiny i wyraźna granica wieś/miasto.
                  Ciekawi mnie to, bo jak Pani słusznie zauważa, istnieje obiektywna różnica między wsiami a miasteczkiem jakim jest Mosina. Czasem wydaje mi się, że demonizuje się i antagonizuje wieś i miasto (tego akurat nijak pojąć nie mogę).
                  Z pozdrowieniami

        • Każdy ma prawo zająć własne stanowisko w dowolnej sprawie także dotyczącej krytej pływalni i obiektów towarzyszących. Oczywiście szanuję te stanowiska. Posiadam także własne, które cały czas konfrontuję z pozyskiwaną wiedzą na temat zarządzania takimi obiektami oraz analizą kosztów. Półtora roku powstaje koncepcja tego obiektu głównie z powodu analiz związanych z kosztami budowy i kosztami utrzymania. Mieszkańcy Gminy od 20 lat czekali na ten obiekt otrzymując tylko niespełnione obietnice. Dzisiaj nie tylko pragniemy spełnić te oczekiwania, ale rezygnujemy z terenu, który nasi poprzednicy przeznaczyli pod rozbudowę Urzędu Miasta. Teren ten przeznaczamy na realizację tego zadania. Tereny wcześniej przeznaczone pod budowę basenu nadal czekają na decyzję obecnego właściciela, o przeznaczeniu ich pod budowę obiektów rekreacyjno-sportowych, zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem.

      • Jest jedna różnica koszt drogi 3 km to 6 mln i kilka lat bez nakładu, a koszt basenu to 6 mln i corocznie następne 600 a może i więcej (woda będzie znacznie droższa), zaznaczam corocznie. Czy tak trudno dojechać tam gdzie pływalnie już są,a może warto szukać inwestora, który wybuduje i będzie zarabiał np te 300 tys jako roczna dopłata dla dzieci i młodzieży. Co z odpowiedzialnością, co z kosztami ratowników. Jeżeli jedyną ideą jest budowanie i obciążenie gminy na lata jest jedynym zadaniem i jednocześnie lekceważenie tego, że mieszkańcy domagają się infrastruktury podziemnej i naziemnej. Warto by Mosina złożyła się na ten basen a ci pozostali swój budżet niech przeznaczą na inwestycje niezbędne. Przykre, że to jedyny cel, oby czasem z tego pomysłu następna ekipa nie zostawiła jako nieuzasadnioną budowę i gmina nie miała problemów finansowych. Idą zmiany, które mogą być kosztowne.

        • Proszę przeczytać wszystko, co do tej pory na tym portalu napisałem na powyższy temat. Zapraszam także na długą rozmowę podczas której nie będę Pani/Pana namawiał na zmianę własnego stanowiska. Odpowiem tylko na zadawane pytania.

        • Migracja kierunek Poznań -Mosina to tylko dlatego, że to niemal przedmieście Poznania i cena działek budowlanych, mieszkań i wynajmu jest niższa. Proszę mi wierzyć, że wkrótce to się zmieni na rzecz miasta Poznania. Co wtedy, z czego będą nakłady na utrzymanie tych wspaniałych inwestycji???

      • „Koszt budowy pływalni około 10 mln zł to około 5 km dróg utwardzonych i odwodnionych z minimalną dodatkową infrastrukturą. Jak to się ma do zabezpieczenia potrzeb Gminy w tym zakresie? to zaledwie niespełna 2,8 % tych potrzeb (budowa dróg, odwodnienia itd). W skali Gminy efekt niedostrzegalny, podczas gdy obecności basenu nie da się przeoczyć z wielu powodów o których tak dużo już napisano”.
        Ja powiem tak. Pisze Pan: 10 mln potrzeba na 5 km dróg(ulic). Pozwolę sobie przykładowo wymienić choćby te: Podgórna, Wybickiego, Słoneczna, Sosnowa, Kwiatowa, Szpakowa,Nadleśna, Jasna, Ptasia, Czwartaków, Wrzosowa, Krosińska. Ulice te są Panu dobrze znane. To Madera! Utwardzenie tych ulic byłoby niedostrzegalne? Przepraszam mieszkańców z innych osiedli miejskich i wsi, że wymieniłem tylko maderskie ulice. Chciałem jedynie uświadomić skalę inwestycyjną budowy dróg, tylko na jednym osiedlu, za kwotę którą podał burmistrz.

  11. Oczywiście i zafunduje to im całe społeczeństwo gminy, bo gro z niego nie będzie korzystać chociażby z powodu braku dojazdu. Co tam koszty, kogo to interesuje? Po co ulice chodniki ,komunikacje? to wszystko jest zbędne, wystarczy, że będzie basen, który mógłby zbudować prywatny inwestor! Śrem miasto, które ma znacznie lepsze dochody też ma basen, ale nie na swoim utrzymaniu!Wszystko zbudujecie, a potem zobaczymy!

    • Podreperować zdrowie i utrzymać kondycję można także na hali widowiskowo-sportowej. Rehabilitacja, zajęcia fitness itd. Trzeba od razu stawiać wszystko ? Czy to strach że następna ekipa może odstąpić od wodnego pomysłu ? Hala powinna zaspokoić sportowo ukierunkowaną część gminy, a środki z pływalni przeznaczyć na potrzeby innej grupy społecznej.Już dziś wiadomo, ze nie wszyscy mieszkańcy gminny będą mogli korzystać z tych obiektów. Zróbmy coś i dla nich. A budżet obywatelski choć popieram całym sercem z racjonalnego punktu widzenia można na jakiś czas wstrzymać. Jak kompromis to kompromis.

      • Panie/Pani Pitbull. Nie zgadzam się z przedstawioną powyżej opinią. Nie jest ona wsparta żadnymi konkretnymi argumentami. Strach? A niby czego miałbym się bać? każdy, kto przyjdzie po mnie będzie robił to, na co pozwolą mu okoliczności. Budżet Obywatelski ma w tym roku taki kształt, o jaki wnioskowali głównie mieszkańcy wsi. To z nimi dziś powinien Pan/Pani porozmawiać, jak jutro powinien on wyglądać. O tym pisałem także pod tym tematem. Proszę poszukać i poczytać te wypowiedzi. Wszystkie dotychczasowe propozycje dotyczące wybranych inwestycji czy Budżetu Obywatelskiego nie zmieniają Clou naszego problemu. O tym też pisałem przy okazji analizy problemów związanych z wpływem rozwiązań drogowych w Gminie na szanse jej rozwoju gospodarczego. Potrzebne są zmiany systemowe, a zmiany jakie już zaszły w Gminie (często niekorzystne) pozostawiły niewielkie szanse na wyjście z opresji. Dotyczy to głównie błędów urbanizacyjnych i drogowych mnożonych w ostatnich latach. Pieczołowicie budowaliśmy pułapkę z której dzisiaj ciężko się „wywinąć”.

        • Teraz ja się nie zgadzam. Nie podoba mi się myślenie typu „każdy,kto przyjdzie po mnie będzie robił to na co pozwolą mu okoliczności”.Uważam, że na takim stanowisku, należałoby myśleć o długofalowym rozwoju gminy, a więc i o przyszłych kosztach i zyskach z obecnych inwestycji i podjętych decyzji. Jakie koszty przyniesie np utrzymanie basenu, a jakie koszty wynikną z niedoinwestowania dróg, brak rozwoju komunikacji itd. NIewiele inwestycji zamyka się w 1 kadencji rządów. Można więc obdarzyć następców (nie wykluczam również tej samej ekipy)dobrze opracowanym i wdrażanym programem rozwoju, a można również podupadającymi finansami.W każdych warunkach można działać sprawniej lub mniej sprawniej. Wybór należy do decydenta, bo to przecież teraz tworzy się owe „okoliczności’.

          • Może się Pan/Pani nie zgodzić, ale ja nie mam wpływu na to jak inni będą chcieli realizować politykę zarządzania Gminą. Dzisiaj mówimy o tym otwarcie, pokazujemy jak chcemy to zrealizować i jak to realizujemy. Dopóki będę na tym stanowisku, pójdę tym tropem uwzględniając głosy Radnych. W tym czasie powstają programy rozwoju Gminy na wielu płaszczyznach w formie opracowań reprezentujących nasz tok myślenia. Takie opracowania więc istnieją i wciąż są modyfikowane. W ten sposób zapewniamy swego rodzaju ciągłość zdarzeń, ale to nasi następcy dokonają ostatecznie weryfikacji tego materiału. Może to być oczywiście ktoś z obecnej ekipy. Także my weryfikujemy własne plany zarówno z własnej inicjatywy jak i z inicjatywy Radnych i mieszkańców. To normalny proces. Tutaj się zgadzam z Panem/ Panią.

            • Niestety brak myślenia długofalowego – nie działania na szkodzę mieszkańców to patologia dotykające chyba wszystkie szczeble samorządu w Polsce. Może kiedyś dożyje takich czasów że nikt na publicznym stanowisku nie będzie mógł zadłużać społeczności lokalnej nawet na 1 grosz.

    • Napisałem wcześniej iż potrzebujemy ponad 350 mln zł na zamianę istniejących w gminie dróg gruntowych (jest ich ponad 154 km) oraz dróg tłuczniowanych (jest ich ponad 22 km) o łącznej długości niemal 180 km na drogi (ulice) utwardzone i odwodnione. Proszę powiedzieć, jak w prosty sposób rozwiązać ten problem?
      Średni roczny (z przestrzeni kilku ostatnich lat) budżet inwestycyjny oparty na dochodach własnych to około 15 mln zł.
      Inwestycje to nie tylko drogi i chodniki z towarzyszącą im infrastrukturą. Wybudowanie ze środków budżetu tych obiektów z zaangażowaniem całych środków inwestycyjnych to 24 lata inwestowania. W tym czasie powstanie następne 20 do 30 (a może więcej) km dróg gruntowych z kolejnych podziałów gruntów. Nie powstanie przez ćwierć wieku żadna inna inwestycja, tylko drogi, chodniki i towarzysząca infrastruktura.
      I co dalej Pani/ Panie „baba jaga”?
      Czekam na pomysły.

      • Jasne widać ,że Pańskim priorytetem jest basen i to jest jedyna idea i podstawa zarządzania gminą. To znaczy że te 152 kilometry dróg gruntowych mogą czekać następne 24 lata. To jest przykre, że w ten sposób priorytetem jest wielkopomne dzieło basen, pytanie tylko w czyim interesie, bo na pewno nie mieszkańców gminy.. Dziełem roku jest przede wszystkim od 1,1/2roku tylko zajmowanie się basenem, który nie jest kosztem jednorazowym, a ciągnie koszty regularnie. Rzeczywiście infrastrukturę można odłożyć na wiek XXII, bo w/g p. Burmistrza nie warto budować i upiększać gminy, niech powoli zbliża się do czasów PRL-u, nie tego spodziewałam się lobbując na Pańską rzecz, człowieka, który jest po Poznańskiej Politechnice. Niestety liczyłam na uporządkowanie wielu spraw, w tym mając 10mln wkładu można by uzyskać dopłatę na unijne przedsięwzięcia w tym drogi, chodniki itd.

      • Drogi, chodniki , infrastruktura (zwłaszcza kanalizacja) i komunikacja zbiorowa to podstawa przyciągnięcia inwestorów, o czym p. Burmistrz powinien dobrze wiedzieć. Można też czekać z tymi podstawowymi inwestycjami do XXII wieku, albo do powrotu słynnej sprawy kopalni odkrywkowej. Życzę powodzenia, bo słaba gmina może być szybko wykorzystana.

Dodaj komentarz